Po zimie wszystko wyglądało dobrze, teraz różnice są już duże
Zdjęcia wykonaliśmy w tej samej kwaterze z odmianą Pinova (drzewa 11-letnie, podkładka M9). Część kwatery znajduje się w miejscu osłoniętym budynkami i żywopłotem. Druga część jest już na otwartej przestrzeni. Z upływem kolejnych tygodni coraz wyraźniej widać, że ta odsłonięta część sadu jest dużo słabsza.
Zdaniem właściciela sadu cała kwatera była osłabiona już przed zimą. W poprzednim sezonie plon był duży, a zbiory zakończyły się dopiero na początku listopada. Późny zbiór i duże obciążenie plonem mogły osłabić drzewa przed zimą. Owoce długo wisiały na drzewach, więc rośliny miały mniej czasu na regenerację i przygotowanie do spoczynku.
Wiosną różnice nie były jeszcze tak duże. Dopiero w kolejnych tygodniach zaczęły się mocniej zaznaczać. Dziś widać je przede wszystkim we wzroście drzew – te osłabione przez zimę mają mniej wigoru i mniej masy liściowej. Zawiązków też jest bardzo mało, ale na ten obraz na pewno nałożyły się również wiosenne przymrozki.
Słabszy wzrost, mniej liści i obawy o dalszy rozwój drzew
Sadownik obawia się, jak te drzewa będą radziły sobie dalej w sezonie. W tej kwaterze ma być zastosowane podłoże popieczarkowe. Sad jest też stale nawadniany.
Pomogły również ostatnie opady deszczu. Nie były duże, ale złagodziły skutki suszy. Gdyby ich nie było, drzewa prawdopodobnie szybciej i mocniej pokazałyby skutki całego ciągu niekorzystnych czynników, w tym mroźnej zimy.
Młode nasadzenia i słabsze fragmenty kwater
To nie jest jednostkowy przypadek. W ostatnim czasie dotarło do nas więcej takich informacji. W młodych nasadzeniach grusz i jabłoni widać sporo wypadów, ale nie brakuje też słabszych miejsc w starszych sadach. Niewykluczone, że zima po prostu uwidoczniła wcześniejsze problemy i słabsze drzewa. Niemniej, z pewnością takich widoków będzie więcej, szczególnie gdy przyjdą upały, a opady nie będą częste.
