Na rynku jabłek przemysłowych nie dzieje się praktycznie nic, a na rynku koncentratu jabłkowego niewiele. Są jednak pewne czynniki, które mogą wpłynąć na ożywienie w drugiej części sezonu.
Tańszy koncentrat i tańszy surowiec
Fakty są takie, że koncentrat jabłkowy z Polski był w listopadzie 2025 o 35% tańszy niż przed rokiem. W stosunku do rekordów z ubiegłorocznej jesieni różnica będzie jeszcze większa. Świąteczna przerwa w skupie i przetwórstwie potrwa jeszcze tydzień, więc na rynku jabłek przemysłowych w zasadzie nic się nie dzieje.
Patrząc na tegoroczne ceny skupu, niższe ceny koncentratu i to, co przekazują nam przetwórcy, przyszłość nie prezentuje się specjalnie pozytywnie. Niemniej zawsze jest przysłowiowa „iskierka” nadziei... Zwracają na nią uwagę analitycy PKO Banku Polskiego.
Wysokie cła i mniejsza podaż szansą dla Polski
W najnowszej publikacji banku czytamy, że (...) ograniczenia w chińskiej podaży oraz
utrzymujące się wysokie amerykańskie cła (mimo obniżek po październikowych rozmowach Trump-Xi) nie wykluczają wzrostu popytu na polski sok w perspektywie
krótkookresowej.
Po raz kolejny chcemy zwrócić również uwagę na kwestię Turcji. Pisaliśmy o tym miesiąc temu, gdy Turcy narzekali, że nie są w stanie konkurować z cenami produktu z Polski. Wówczas tamtejsi przetwórcy informowali, że tureckie możliwości eksportowe będą mocno ograniczone. Eksperci specjalistycznych portali towarowych twierdzą, że przełoży się to na wzrost cen koncentratu w drugiej części sezonu.
źródło: PKO Bank Polski | Agro Nawigator 4/2025

