supermarket
StoryEditorMateriał promocyjny

Kto korzysta na "jabłkach z podłogi"?

Data:  09 wrzesień 2021Autor:
09 wrzesień 2021
W ubiegłym roku w dużych marketach widywaliśmy jabłka sprzedawane bezpośrednio ze skrzyniopalet. Komu tak naprawdę służą tego typu promocje? Wiele wskazuje na to, że w tym sezonie również będą kontynuowane.

Krytycy tego typu promocji nazywali ją prześmiewczo "jabłkami z podłogi". Zdaniem sceptyków takie działania są zaprzeczeniem dobrego marketingu. Utrwalają obraz polskich jabłek jako taniego, masowego produktu niskiej jakości. Takie też nierzadko były jabłka we wspomnianych promocjach.
Autorom pomysłu i dostawcom zarzuca się psucie rynku poprzez zaniżanie cen na których korzysta market (przyciągnięcie ludzi promocją) oraz konsument (niska cena). Krytycy dodają, że takie promocje ani nie zwiększają spożycia jabłek, ani zasobności portfela polskich sadowników. Zwraca się także uwagę na jakość i prezencję jabłek w sklepie oraz psychologiczne podejście do tego typu zakupów.
Konsument ma tanie jabłko. Market mniej bałaganu w sklepie z kartonami. Korzystają jeszcze grupy producenckie. Przerzucają gotowy produkt z określoną marżą i bez kosztów sortowania. Koszt promocji opiera się przede wszystkim na cenie jabłek. Sadownik sprzedaje po kosztach produkcji.
Jesienią ubiegłego roku akcje tego typu zapoczątkował Lidl. Wówczas sprzedawano odmianę Szampion, a następnie Jonagored. W ślad za Lidlem poszły kolejne markety, między innymi Auchan. Klienci odebrali akcję pozytywnie. Czy w tym roku podobne promocje będą miały miejsce? Jeśli tak to czy spotkają się z podobną krytyką ze strony sadowników?
23. styczeń 2026 03:06