Kto kupował nowe wózki po 800 zł za sztukę?
Niestety, skończyły się czasy, gdy wózek sadowniczy można było kupić poniżej 1000 zł za sztukę. Jeszcze przed dekadą rzemieślnicze wózki z targowisk można było za tyle kupić, ale było to przed pandemią, presją inflacyjną i wojną. Nie zmienia to faktu, że narzędzia te świetnie sprawdzają się w karłowych sadach i wyraźnie usprawniają zbiory.
Niezależnie od tego, czy wózek kosztował kiedyś 1000 zł, czy dziś kosztuje 3000 zł, sadownicy i tak narzekali na ich wysokie ceny. W końcu to przecież bardzo prosta konstrukcja z profili, przyczepki są małe, nie ma w nich hydrauliki czy elektroniki... To wszystko prawda, ale w pewnym sensie dostrzegamy jedynie „wierzchołek góry lodowej”.
Dlaczego wózki są relatywnie drogie?
Można dyskutować o rosnących cenach stali, które w tej dekadzie windowały ceny wszystkich maszyn. Jednak tu stali nie jest dużo i ważniejsze są inne przyczyny, przede wszystkim jedna – wysoce specjalistyczna produkcja w niedużych nakładach. Nie są to produkty wytwarzane w milionach egzemplarzy. Mamy tu większy udział wysokich kosztów pracy w stosunku do niedużego i w gruncie rzeczy prostego wyrobu. Praca – tak samo jak stal – kosztuje w Polsce coraz więcej. To nie wszystko, są jeszcze inne przyczyny:
- specjalistyczne i drogie ogumienie,
- cynkowanie ogniowe, które teoretycznie nie jest absolutnie konieczne, ale wydłuża żywotność,
- wzmacniane osie i piasty, dodatkowe koło prowadzące i specjalne zaczepy podnoszą cenę całego zestawu, czyli tak zwanego „pociągu”.
Rynek pierwotny – profesjonalna produkcja
Jeśli mówimy o firmach z doświadczeniem i renomą w branży, które posiadają specjalistyczne maszyny do produkcji, to ten segment „zaczyna się” od 2500 zł/szt. Tyle potrafią jeszcze kosztować wózki malowane proszkowo.
Bywa i drożej. Wersje specjalnie wzmacniane, z ocynkowanej stali, mogą kosztować nawet 4500 zł/szt. Są to wózki „bez wyrzeczeń”. Cały czas mówimy o cenie brutto i wózku na jedną skrzyniopaletę, bez koła prowadzącego.
Rynek pierwotny – wózki rzemieślnicze
W przypadku produktów malowanych proszkowo i tańszych kół samochodowych w tym segmencie kupimy sztukę już od 1400 zł. Górny pułap przekracza nieznacznie 2000 zł. Ogłoszeń nie brakuje, ale znajdziemy je także na targowiskach i tam można kupić wózki od ręki.
Rynek wtórny – wózki używane
W tym segmencie wybór jest dość nieduży. Ograniczona do kilku czy kilkunastu sztuk jest także oferta poszczególnych sadowników. Ceny za używane wózki w zasadzie mieszczą się w zakresie od 1000 do 1500 zł/szt.
