Dezyderiusz Mietlicki
StoryEditorGruszki w marketach

Małe, miękkie i poobijane. Takimi gruszkami nie zachęcimy do jedzenia owoców

Data:  29 września 2026Autor:
29 września 2026

Tym razem na kontrowersyjną promocję trafiły gruszki odmiany Konferencja. Nieduże i miękkie owoce zdaniem wielu powinny trafić do przetwórstwa, a nie do sprzedaży detalicznej.

Tym razem na kontrowersyjną promocję trafiły gruszki odmiany Konferencja. Nieduże i miękkie owoce zdaniem wielu powinny trafić do przetwórstwa, a nie do sprzedaży detalicznej.

Konferencja „z podłogi”

W sieci sklepów Lidl na promocję trafiły krajowe gruszki odmiany Konferencja. Owoce o bardzo małych średnicach oferowane są bezpośrednio ze skrzyniopalet. Na cenówce klienci widzą zachęcające hasło „50% taniej”. Owoce kosztują 3,99 zł/kg zamiast 7,99 zł/kg.

Zachęcające nie są natomiast same owoce. Są to gruszki dość małe, ale przede wszystkim duży ich odsetek jest bardzo miękki i ma różnego rodzaju uszkodzenia. Ogólna prezencja pozostawia wiele do życzenia. W tym miejscu możemy wpisać długą listę kontrargumentów wobec sprzedaży ze skrzyń, o których od lat mówią sadownicy, określając tę formę sprzedaży złośliwie mianem „przemysłu z podłogi”.

image
FOTO: Dezyderiusz Mietlicki

Tak nie zwiększymy spożycia!

– Jak mamy zwiększyć spożycie owoców w Polsce takimi promocjami? To jest surowiec na musy, soki czy perry. Dla mnie osobiście to skandal, ponieważ widzę, jaką jakość potrafią wyprodukować moi klienci, i nie widzę tej jakości na półkach marketów – mówi Dezyderiusz Metlicki (Carbohort).

Przedsiębiorca od lat związany jest z topowymi producentami gruszek w kraju za sprawą swoich produktów. Nierzadko częstuje swoich znajomych owocami, które od nich dostał.

– Moi znajomi, którzy nie mają styczności z sadownictwem, pytają mnie wtedy, dlaczego takich owoców nie ma w marketach. Nierzadko mówią też, że takiej jakości owoce chętniej by kupowali – dodaje nasz rozmówca.

Market chciał, więc dostał

Co roku nie brakuje też zwolenników tej formy sprzedaży i promocji. Dla sadownika to możliwość bezpośredniej sprzedaży w trakcie zbiorów. Dla grupy – proste rozliczenie i jeszcze prostsza logistyka bez kosztów sortowania. Przedstawiciele marketów twierdzą też nieoficjalnie, że klienci zwyczajnie lubią „grzebać i nurkować” w skrzyniopaletach.

Market chce tanie owoce i je dostaje. Jeśli nie dostarczy ich podmiot X, to za kilka dni zrobi to podmiot Y. Obiektywnie rzecz biorąc, na tego typu promocje dostarczane są co najwyżej przeciętnej jakości owoce. Nierzadko są to wręcz owoce przemysłowe. Niestety, nie da się w tej kwestii pogodzić jakości owoców i promocji spożycia z promocyjną ofertą...

image
Lidl Kabaty – Warszawa
FOTO: Sad24
image
FOTO: Dezyderiusz Mietlicki
29. wrzesień 2026 14:59