Ruszają zakupy „marketowych standardów”
Trwają zbiory Szampiona i w tym wypadku plonowanie nie zawodzi. Lokalnie zawodzi jakość po przymrozkach – chodzi o odsetek ordzawień. W przypadku Red Jonaprinca zbiory ogólnie przebiegają bardzo szybko. Sadownicy często narzekają także na plonowanie Ligola.
Powyższe odmiany wraz z Jonagoredem nierzadko nazywamy „standardami”, ponieważ stanowią trzon w krajowym handlu z marketami. Sytuacja rynkowa nadal nie jest sprzyjająca, jeśli weźmiemy pod uwagę relację niższego plonowania do wyjściowych cen. W przypadku Gali trwają załadunki na dalekie rynki i tu notujemy bardzo wyraźny popyt. W przypadku standardów w dużo większej mierze zależymy od zapasów i marketów.
Rozczarowujący zakres wyjściowych cen
Wyjściowe ceny największych grup i sortowni w przypadku powyższych odmian mieszczą się w przedziale od 1,30 do 1,50 zł/kg. Wszyscy są świadomi niższego plonowania Red Jonaprinca i to za niego oferują najwięcej. Kupujący za wagę w skrzyni na przechowanie oferują tak mało, jak to możliwe.
Po pierwsze, w mniejszych sortowniach nie brakuje ofert, gdzie Szampion, Ligol i Red Jonaprince nie są kupowane w standardowych przedziałach 60–65, 65–70, 70–80 czy 70 mm+. Poniżej załączamy cennik przykładowej firmy z gminy Warka. Takie rozsortowanie sprawia wrażenie, że zbierzemy w tym sezonie 5 milionów ton, ale zbierzemy nieco ponad połowę tego wolumenu... Ceny za Szampiona i Red Jonaprinca:
- poniżej 63 mm – jabłka przemysłowe
- 63–72 mm – 1,00 zł/kg
- 72–90 mm – 1,40 zł/kg
- 90 mm+ – 1,00 zł/kg
Bywa też taniej
Niestety bywa i taniej. Czy najniższe oferty to też zasługa coraz tańszych jablek przemysłowych, czy kumulacja wszystkich negatywnyc czynników? Pierwsza zależność jest doskonale znana na polskim rynku. W jednym z dużych podmiotów w zagłębiu grójeckim, Ligola i Szampiona dotyczą stawki:
- 65-72 mm – 0,80 zł/kg
- 72 mm+ – 1,20 zł/kg
„Stare” jabłka wciąż wywierają presję
Nasi rozmówcy dodają, że nadal na rynku dostępne są duże ilości ubiegłorocznych jabłek. Krążą one po kraju, na przykład z zagłębia grójeckiego do mniejszych firm na Powiśle Lubelskie. Trafiają także na promocje do marketów. Kiedy wreszcie się skończą? Tu opinie są podzielone, choć w jednym przedsiębiorcy są zgodni. W listopadzie raczej nie powinny już znajdować się w obrocie.
Są także duże podmioty, które, mając w chłodniach po kilkaset czy ponad 1000 ton jabłek sprzed roku, nie rozpoczęły jeszcze zakupów omawianych odmian.
Zagraniczne sieci marketów – szczególnie dyskonty z państw bałtyckich – nadal decydują się na zamówienie tańszych partii ze starych jabłek. Niestety, kupcy „przyzwyczajają” się do niższej ceny i oferują tyle samo za analogiczne partie przygotowane z jabłek z nowych zbiorów. – Finalnie mogę dziś zaoferować za Szampiona 1,30 zł/kg powyżej 70 mm – mówi nam przedsiębiorca z gminy Belsk Duży.
Próbowaliśmy oszacować wolumen w chłodniach na początku września, ale to karkołomne zadanie. Jeśli polegamy na niezbyt dokładnych szacunkach z początku lipca i nie wiemy, ile jabłek deserowych trafiło do przetwórstwa, to wynik nadal może być daleki od stanu faktycznego.
