jablka przemysłowe
StoryEditorMateriał promocyjny

Monopoliści dostają "małpiego rozumu" na myśl o holdingu

Data:  23 wrzesień 2021Autor:
23 wrzesień 2021
Jak mówi w rozmowie z naszą redakcją Jan Krzysztof Ardanowski brak holdingu spożywczego to poddanie się państwa polskiego wobec wielu monopoli, które dziś działają na rynku. Projekt jest blokowany w Ministerstwie Rolnictwa. Gdyby tak nie było, grupa mogłaby już od wiosny stabilizować rynek (między innymi) jabłek przemysłowych.

Nie milkną komentarze odnośnie powstania Krajowej Grupy Spożywczej, nazywanej początkowo holdingiem. Zdaniem Jana Krzysztofa Ardanowskiego, tytułowa grupa mogłaby z powodzeniem funkcjonować od wiosny tego roku i stabilizować między innymi rynek jabłek przemysłowych. Niestety jej powstanie pomimo kompletu dokumentacji i ogromu pracy Ministerstwa Aktywów Państwowych napotyka na szereg problemów i opóźnień. Projekt jest blokowany przez Ministerstwo Rolnictwa i osobę obecnego Ministra.
Zapytaliśmy Jana K. Ardanowskiego o to komu zależy na tym, aby Krajowa Grupa Spożywcza nie powstała. – Najbardziej się denerwują Ci, którzy mają dziś na rynku sytuację monopolistyczną – odpowiada nasz rozmówca. Interweniują oni zarówno u władz polskich i europejskich, żeby taki podmiot w naszym kraju nie powstał. Jak można się domyślać w grę wchodzą ogromne pieniądze.
– W zakresie handlu żywnością i przetwarzania żywności nie ma w Europie wolnego rynku. To jest zbyt strategiczna i zbyt ważna cześć gospodarki, żeby mówić o wolnej grze rynkowej – takiego zdania jest były Minister Rolnictwa. Dodaje, że o wolnym rynku wobec niskich cen skupu mówią właśnie Ci, którzy na tak ukształtowanym rynku najwięcej zarabiają.
Powszechnym oczekiwaniem od wielu lat jest to, aby państwo w jakiś sposób ucywilizowało rynek. Producent ponoszący bez wątpienia największe ryzyko ma zbyt mały udział w zyskach w całym łańcuchu dostaw. Zarobić musi każdy, ale podział musi być bardziej sprawiedliwy. Odpowiedzią jest Krajowa Grupa Spożywcza. – Jej działanie nie ma polegać na okresowym interweniowaniu, lecz na normalnej działalności gospodarczej bez pozycji jaką wobec rolników przybierają zachodnie korporacje – podkreśla Jan Ardanowski. Warto dodać, że nie wolno zbyt często stosować silnych interwencji na rynku, ponieważ Unia Europejska jest na nie bardzo wrażliwa.
Cały wywiad z Janem Krzysztofem Ardanowskim przeczytacie w grudniowym wydaniu MPS SAD.
23. styczeń 2026 03:11