Trzy noce z przymrozkami
W zależności od lokalizacji za sadownikami są dwie lub trzy noce z przymrozkami. Najgroźniejsza okazała się ostatnia, czyli noc z soboty na niedzielę. Temperatura na wysokości 1,5 m spadła poniżej -3/-4°C, a temperatura mokrego termometru lokalnie zbliżała się do -6°C. Odczyty poniżej zera utrzymywały się od 4 nawet do 9 godzin. Temperatura przy gruncie spadała do -8°C.
Z drugiej strony w większości rejonów produkcji jabłonie były w fazie zielonego pąka. Zatem dopiero temperatura poniżej -6,1°C na suchym termometrze, utrzymująca się przez co najmniej 2 godziny, mogła spowodować uszkodzenie 90% pąków. Takie warunki być może lokalnie wystąpiły w nocy z soboty na niedzielę, ale na pewno nie można tego powiedzieć o skali żadnego z zagłębi ani o skali całego kraju. Gdyby takie warunki wystąpiły w fazie różowego pąka, straty byłyby już bardzo duże i miałyby znaczenie ekonomiczne.
Są uszkodzenia – to fakt
Ostatnie trzy noce doprowadziły oczywiście do częściowych uszkodzeń. Już w niedzielę był to często poruszany temat sadowniczych rozmów. Uszkodzone zostały przede wszystkim pąki królewskie, jako te najbardziej rozwinięte. Zatem nie będziemy mieli największych jabłek na drzewach.
Lustrowaliśmy dziś kwaterę ‘Boskoop‘ i ‘Szampion‘ w gminie Mogielnica. W nocy z soboty na niedzielę ujemna temperatura była tam notowana przez 5 godzin, osiągając minimalną wartość -3,0°C między godz. 5:00 a 6:00 w niedzielę rano. Zatem nie były to ekstremalnie niebezpieczne warunki na tym etapie fenologicznym. W wielu innych rejonach spadki były dużo bardziej znaczące. Mimo stosunkowo małego przymrozku, w obu odmianach uszkodzone są po 1–2 pąki w każdym kwiatostanie. Jaki to odsetek uszkodzeń?
- Na przykładowym drzewie odmiany ‘Boskoop‘ na M.9 naliczyliśmy około 175 kwiatostanów. Każdy z nich to 5–6 pąków kwiatowych. Daje to około 875–1050 kwiatów. Poziom uszkodzeń wynosi w tym wypadku 16–40%.
- Na przykładowym drzewie odmiany ‘Szampion‘ na M.9 naliczyliśmy około 200 kwiatostanów. Każdy z nich to 5–6 pąków kwiatowych. Daje to około 1000–1200 kwiatów. Poziom uszkodzeń wynosi w tym wypadku również 16–40%.
Chociaż 40% strat robi wrażenie w gatunkach pestkowych, to nie wpływa jeszcze na ograniczenie plonowania w jabłoniach. Nawet gdy w powyższych przypadkach z jednego kwiatostanu wyrośnie finalnie jedno jabłko, to i tak mówimy o więcej niż pełnym plonie. Potrzebujemy jedynie około 10% zawiązanych kwiatów, aby uzyskać wielokrotnie wspomniany pełny plon. Oczywiście odsetek uszkodzeń bywa lokalnie większy niż w opisanych kwaterach. Gorzej jest w morelach, brzoskwiniach czy czereśniach, ale to temat na osobną publikację.
Przymrozki mogą jeszcze występować do połowy maja i mogą być niszczycielskie. Tego nie przewidzimy. Jeśli nie doczekamy się znaczących opadów deszczu, takim czynnikiem w tym sezonie może stać się susza, która już dziś jest dotkliwa. W tym miejscu doradcy już teraz ostrzegają przed opadem czerwcowym. W przypadku negatywnego scenariusza może on być rekordowo obfity. Niestety, tego też nie przewidzimy.
Podsumowując, stare powiedzenie mówi: „nie dziel skóry na niedźwiedziu”. Do zbiorów jeszcze bardzo daleka droga i nic nie jest przesądzone.
