Do zbiorów Gali poczekamy jeszcze około dwóch tygodni. Niemniej już teraz pojawiają się pierwsze propozycje wyjściowych cen zakupu. Trudno jednak dyskutować, czy mogą satysfakcjonować, ponieważ nie można nazwać ich jeszcze stawkami rynkowymi. Wydaje się, że jest to próba zbadania rynku. Wszystko zależy w tym roku od samych sadowników.
Kilka z grup producenckich w zagłębiu grójeckim poszerzyło swój cennik o Galę. Dwie stawki dotyczą dwóch kategorii rozmiarowych. Paskowane sporty Gali powyżej 70 mm zostały wycenione na 2,00 zł/kg netto. Natomiast owoce od 60 do 70 mm na 1,30 zł/kg netto. Nie są to jednak ceny transakcyjne, ponieważ na rynku nie ma jeszcze fizycznie dostępnej Gali z tego sezonu.
To dobra czy zła cena? Cena, która pozwoliłaby na zwrot kosztów produkcji przy dzisiejszych kosztach to zdaniem sadowników minimum 2,50 zł/kg powyżej 68 mm średnicy.
Producenci zauważają, że w tym roku jabłka są mniejsze z powodu niedoboru opadów. Zatem zakup jabłek do 70 mm po niższej cenie będzie bardzo korzystny z punktu widzenia pośredników. Z punktu widzenia sadownika, zakup w wyższej cenie jabłek powyżej 68 mm znacznie bardziej przystawałby do realiów tego sezonu.
Inni uważają, że 2,00 zł/kg mogłoby być akceptowalną ceną, gdyby stawka dotyczyła okresu zbiorów i największej podaży. Równocześnie powinna systematycznie rosnąć wraz z upływem kolejnych miesięcy i rosnącymi kosztami przechowania.
29 sierpnia ubiegłego roku informowaliśmy o pierwszych transakcyjnych cenach za Galę. W przypadku sprzedaży na sortowanie producenci za jabłka powyżej 70 milimetrów otrzymywali najczęściej 1,40 – 1,50 zł/kg. Za jabłka o średnicy 65 – 70 milimetrów – 1,10 zł/kg, a za drobne owoce 55 – 65 mm 0,80 zł/kg. Sadownicy również finalizowali wówczas transakcję po 1,50 zł/kg za każdy kilogram w skrzyni przy zbiorze od 65 mm.
W tym roku jednak wystarczy powierzchownie przyjrzeć się sadom, aby zauważyć znaczną redukcję plonowania względem ubiegłego roku. Jabłek jest zdecydowanie mniej, poza tym, w wielu sadach nie udało się uzyskać zadowalającej jakości. Cała Europa mówi o tym, że sadownicy powinni trzymać cenę jabłek wysokiej jakości.
W takiej sytuacji wszystko zależy od postawy samych producentów. W tym sezonie argument dużego plonu nie istnieje.

