Straty są duże, szczególnie w Lubelskiem
W stanowisku z 29 kwietnia 2026 roku Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej wyraża głębokie zaniepokojenie skutkami przymrozków. Najmocniej ucierpiały sady i plantacje owoców jagodowych. Zimne noce uszkodziły kwiaty i zawiązki, a w wielu gospodarstwach oznacza to bardzo mocne ograniczenie plonu, a miejscami jego całkowitą utratę.
Izba podkreśla, że skala szkód jest szczególnie dotkliwa w województwie lubelskim. To jeden z najważniejszych regionów produkcji sadowniczej w kraju, dlatego skutki przymrozków mogą szybko odbić się nie tylko na gospodarstwach, ale też na całym rynku owoców.
Izba chce prostszej pomocy
W stanowisku pojawia się kilka konkretnych postulatów. Pierwszy to uproszczenie procedur szacowania strat i przyspieszenie pracy komisji gminnych. Chodzi o to, by pomoc trafiała do poszkodowanych szybciej.
Drugi postulat dotyczy zasad wypłaty odszkodowań. Izba chce, by pomoc liczono do powierzchni faktycznie dotkniętej przymrozkami, a nie do całego gospodarstwa. To ważna zmiana, bo przy lokalnych szkodach obecne zasady mogą nie odzwierciedlać realnej skali strat.
Na liście są też pilne rekompensaty finansowe z zabezpieczonymi środkami oraz czasowe ulgi w zobowiązaniach publicznoprawnych, w tym w składkach KRUS i podatku rolnym.
Ubezpieczenia też do zmiany
Lubelska Izba Rolnicza nie ogranicza się do jednorazowej pomocy. W stanowisku zwraca uwagę na potrzebę działań systemowych. Chodzi o większą dostępność ubezpieczeń upraw od ryzyka przymrozków i poprawę ich opłacalności dla rolników.
To właśnie ten element ma w dłuższej perspektywie dać producentom większe bezpieczeństwo. Izba zaznacza, że brak szybkiej i adekwatnej reakcji państwa może przynieść poważne skutki ekonomiczne dla gospodarstw, a w dalszej perspektywie ograniczyć produkcję krajową i zdestabilizować rynek owoców.
