Dlaczego zraszanie nie zadziałało?
Wraz z upływem czasu dociera do nas coraz więcej wiadomości, telefonów i raportów z różnych części kraju. Dziś tematem numer 1 jest oczywiście skala strat oraz znaczący odsetek uszkodzeń pomimo działającego zraszania nadkoronowego. W tej technologii ochrony kluczowe są niuanse. Musimy uruchomić system, zanim temperatura mokrego termometru spadnie poniżej zera, i wyłączyć go dopiero wtedy, gdy lód się rozpuści i zacznie spadać z roślin. Błędem jest wyłączenie instalacji w momencie, gdy temperatura suchego termometru wzrośnie powyżej zera.
Właśnie taki błąd popełniła część sadowników i dlatego notują straty. W warunkach suszy musimy przeliczać wartości odczytu suchego termometru i wilgotności, żeby dokładnie wiedzieć, kiedy uruchomić i kiedy wyłączyć zraszacze.
Ciekawą sytuację obserwowaliśmy w sobotę, 6 kwietnia ubiegłego roku. Po nocy z przymrozkiem lód nie roztopił się przez całą niedzielę pomimo dodatniej temperatury. Więcej o tym dniu przeczytacie w publikacji sprzed roku. Wówczas o wszystkim zadecydowała temperatura mokrego termometru.
Powodów może być oczywiście więcej, chociażby zbyt mały wydatek wody, który sprawdzał się przy stosunkowo małych spadkach temperatury. Przy temperaturze poniżej -5 stopni była to po prostu niewystarczająca wydajność.
Granica skuteczności została lokalnie osiągnięta
W nocy z niedzieli na poniedziałek warunki ograniczały skuteczność działania zraszania nadkoronowego z powodu podmuchów wiatru i niskiej wilgotności. Przy dużej różnicy między suchym a mokrym termometrem oraz przy wietrze parowanie jest intensywniejsze, co drastycznie obniża temperaturę mokrego termometru i zmniejsza skuteczność ochrony.
Różne źródła podają różne wartości. Niemniej granica skuteczności zraszania nadkoronowego określana jest zazwyczaj na poziomie -7/-8°C na mokrym termometrze. Takie warunki były lokalnie notowane w poniedziałkowy poranek. Dlatego nawet pomimo poprawnego uruchomienia i wyłączenia systemu niektórzy sadownicy notują uszkodzenia.
Jak wyliczyć temperaturę mokrego termometru?
Temperatura mokrego termometru to wynik złożonej zależności między temperaturą powietrza a wilgotnością względną. Na szczęście algorytmy stacji meteo wyliczają ją dla nas automatycznie. Można również skorzystać z tabel takich jak ta, którą załączamy poniżej.
Na osi poziomej mamy temperaturę suchego termometru. Ukośne niebieskie linie pokazują temperaturę mokrego termometru. Czerwone krzywe oznaczają wilgotność względną powietrza rosnącą co 10%. Widzimy wyraźnie, że nawet +5°C nadal może oznaczać dla roślin przymrozek. Odczuwają one temperaturę mokrego termometru. Załączony schemat jest dziś kluczowy, ponieważ niska wilgotność powietrza potęguje efekt przymrozków.
