Zrób to sam – zachęcamy wszystkich sadowników do dzielenia się własnymi konstrukcjami czy ulepszeniami maszyn i ciągników sadowniczych. Dziś prezentujemy samobieżną platformę pana Tomasza.
Na naszym portalu opisujemy już drugą konstrukcję p. Tomasza Brzezińskiego. Pierwszą była samobieżna, prosta, lekka i sztywna platforma do cięcia sadów. Teraz na ukończeniu są prace nad kolejnym urządzeniem. Tym razem samobieżna platforma będzie znacznie bardziej masywna, ponieważ posłuży również do zbioru jabłek.
Cała rama zespawana jest od podstaw z profili stalowych. Przednia oś skrętna pochodzi z ciągnika Ursus C-360, a skręt realizowany jest za pomocą siłownika hydraulicznego umieszczonego poprzecznie. Z kolei druga oś to tylny most od samochodu dostawczego marki IVECO.
Napęd z silnika przekazany jest za pomocą silnika hydraulicznego, który przekazuje swoją moc na skrzynię biegów pochodzącą z dostawczego Lublina. Ta z kolei już bezpośrednio łączy się wałem napędowym z mostem.
Silnik napędzający konstrukcję to diesel o pojemności 1,9 litra. Jednostka pochodzi z Citroena Berlingo. Jednak sadownik zmodernizował go o większą chłodnicę i większy wentylator, co zapewni silnikowi lepsze oddawanie ciepła w upalne dni. Pompa hydrauliczna pochodzi z wózka widłowego. W układzie mieści się ok. 70 litrów oleju hydraulicznego. Tu konstruktor również zdecydował się na dodatkowe chłodzenie.
Część załadunkowa wymierzona jest na trzy skrzyniopalety i nieco miejsca dla osoby kierującej. Urządzenie ma dwa balkony i zaprojektowane jest dla czterech osób. Również ta platforma jest sztywna. Jednak w jednolitych nasadzeniach jabłoni p. Tomasza takie rozwiązanie sprawdzi się.

