Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj:
Trudny sezon dla Princa
W wielu sadach trwa zbiór Red Jonaprince’a. Już wcześniej było wiadomo, że plon nie będzie wysoki, ale dopiero przy zbiorze widać, ile owoców rzeczywiście trafia do skrzyniopalet. Do tego dochodzą problemy z jakością, między innymi gorzka plamistość podskórna oraz przerosty. Mateusz Nowacki zwraca uwagę, że po silnych wiosennych przymrozkach można było spodziewać się problemów fizjologicznych. Jego zdaniem w niektórych owocach mogą występować puste komory nasienne, a część problemów może jeszcze mocniej ujawnić się podczas przechowywania.
W kwaterze, w której nagrywaliśmy komunikat, sad był chroniony zraszaniem przeciwprzymrozkowym i przerzedzany. Jednak różnice pomiędzy poszczególnymi drzewami są spore. Są dobrze obłożone, z dużymi i wybarwionymi owocami, ale są też takie, na których jabłek jest zdecydowanie mniej. Nie na wszytskich drzewach wybarwienie jest optymalne. Mateusz Nowacki ocenia, że plon będzie niższy niż rok temu.
Wchodzimy w szczyt zbiorów
Sadownicy zwracają uwagę, że tegoroczne zbiory przebiegają dość sprawnie. Przy mniejszym plonie owoców do zerwania jest po prostu mniej. Teraz zaczyna się jednak najbardziej intensywny okres: zbiory Jonagoldów, Szampiona i Ligola.
Ostatnie dwa tygodnie przyniosły przekropną pogodę. Owoce i liście są wielokrotnie zwilżane, częściowo obsychają, po czym przychodzi kolejny opad. Do tego dochodzą wysoka wilgotność i mgły. Takie warunki utrudniają zarówno zbiór, jak i wykonanie zabiegów przedzbiorczych. Wpłyną też na większą presję ze strony chorób przechowalniczych. Więcej w komunikacie.
