Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj:
Ostatni sadownicy kończą już zbiory jabłek. To dobry czas na pobranie próbek gleby do analizy. Dorota Furmaniak, z którą spotkaliśmy się w kwaterze Gali, zachęca do wykonania badań właśnie teraz, zanim rozpoczniemy jesienne nawożenie.
Próbki można pobrać samodzielnie albo zlecić to specjalistom. Najważniejsze, aby decyzje o nawożeniu podejmować na podstawie rzeczywistej zasobności gleby. Może się bowiem okazać, że niektórych składników jest pod dostatkiem i nie ma potrzeby ich uzupełniania. To najprostsza droga do ograniczenia zbędnych wydatków.
Wapń odżywczy a wapnowanie
Dorota Furmaniak zaleca wykonywanie analiz metodą ogrodniczą. Szczególną uwagę zwraca na zawartość wapnia odżywczego, który ma duże znaczenie w produkcji jabłek wysokiej jakości. Jednocześnie przypomina, że wapnowanie i uzupełnianie wapnia odżywczego to dwie różne kwestie. Wapnowanie służy przede wszystkim regulacji pH gleby, natomiast wapń odżywczy ma znaczenie dla prawidłowego zaopatrzenia owoców w ten składnik i ich jędrności.
Kiedy uzupełnić potas?
Wyniki badań pokażą również, czy konieczne jest nawożenie potasem. Nie warto stosować go rutynowo, jeśli zasobność gleby jest wystarczająca. Jeżeli potas wymaga uzupełnienia, Dorota Furmaniak poleca jesienne zastosowanie soli potasowej jako jednego z najtańszych źródeł tego składnika. Ważne jest jednak zachowanie odpowiedniego odstępu między wapnowaniem a nawożeniem potasowym. Pani Dorota zaleca sześciotygodniową przerwę między tymi zabiegami.
Zwraca również uwagę, aby szczególnie zadbać o kwatery, które przynoszą gospodarstwu największe dochody. Odpowiednio zaplanowane nawożenie jesienne pozwoli przygotować drzewa do kolejnego sezonu i zapewnić im dostęp do potrzebnych składników pokarmowych już na początku wiosny.
Więcej o badaniu gleby, wapniu odżywczym i jesiennym nawożeniu jabłoni w filmie z Dorotą Furmaniak.
