Sad24
StoryEditor

Pozew przeciwko pełnomocnikowi sadowników oddalony. Głośna sprawa wraca jak bumerang

Data:  15 maj 2026Autor:
15 maj 2026

Sąd oddalił pozew przeciwko mec. Lechowi Obarze. To ważny sygnał w sprawie, która od lat wraca w kontekście strat sadowników i odpowiedzialności za aferę wokół przetwórstwa owoców.

Sąd oddalił pozew przeciwko mec. Lechowi Obarze. To ważny sygnał w sprawie, która od lat wraca w kontekście strat sadowników i odpowiedzialności za aferę wokół przetwórstwa owoców.

Pozew przeciwko pełnomocnikowi sadowników oddalony

Sąd Okręgowy w Warszawie, III Wydział Cywilny, oddalił wczoraj w całości pozew spółki Ancile przeciwko mec. Lechowi Obarze. Jak podała jego kancelaria, sąd zasądził również od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu w kwocie 4 330 zł. Według tej samej relacji sąd zwrócił też uwagę, że sposób sformułowania pozwu mógł prowadzić do wywołania efektu mrożącego i pełnić funkcję „kagańcową” wobec prawników czy dziennikarzy.

W tle sprawy pojawiają się spółki, które według dostępnych informacji mają być powiązane z ukraińskim oligarchą Tarasem Barszczowskim. Za głównymi osobami związanymi z tym procederem wydano listy gończe, a śledztwo prowadzone jest od lat. Rolnicy zostali bez pieniędzy za dostarczone owoce, lokalne firmy bez zapłaty, a instytucje publiczne – z wielomilionowymi stratami. Tymczasem na ławie pozwanych zasiadł nie człowiek ścigany w tej sprawie, lecz prawnik, który publicznie domagał się jej wyjaśnienia. – Wypowiedzi mec. Obary były podejmowane w interesie społecznym i mieściły się w granicach wolności słowa – podkreślił wyraźnie Sąd w ustnym uzasadnieniu.

Głośna sprawa na Lubelszczyźnie

Przypomnijmy, że sprawa dotyczyła wypowiedzi mec. Lecha Obary podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. zwalczania przestępstw gospodarczych i lichwy. Prawnik ostrzegał wówczas, że majątek przetwórni należącej do ukraińskiego oligarchy mogą przejąć podmioty bezpośrednio powiązane z głównym podejrzanym w głośnej sprawie związanej z rynkiem przetwórstwa owoców i warzyw na Lubelszczyźnie.

Według dostępnych informacji niezaspokojone zobowiązania wobec instytucji państwowych i ponad 100 rolników przekraczają 300 mln zł. Obecnie można powiedzieć, że główna sprawa od dłuższego czasu tkwi w przysłowiowym martwym punkcie. Przetwórnie powoli popadają w ruinę, a poszkodowani i Skarb Państwa nadal nie odzyskali swoich pieniędzy.

Pozew został wniesiony po tym, jak mec. Obara mówił o „międzynarodowej aferze” oraz wskazywał, że państwo powinno skuteczniej chronić pokrzywdzonych wierzycieli. Jak wynika z informacji opublikowanych przez kancelarię, spółka zarejestrowana na Kajmanach domagała się przeprosin i wysokiego zadośćuczynienia. W praktyce oznaczało to dla pozwanego wieloletni, kosztowny i obciążający proces.

Dzisiejszy wyrok, według relacji kancelarii mec. Obary, ma pokazywać, że sądy dostrzegają niebezpieczeństwo wykorzystywania pozwów cywilnych jako narzędzia nacisku i zastraszania. W tej interpretacji sąd stanął po stronie prawa do alarmowania opinii publicznej o sprawach budzących interes społeczny, zwłaszcza gdy chodzi o wielomilionowe straty i pokrzywdzonych rolników.

Źródło: kancelaria mec. Lecha Obary, www.lechobara.pl

15. maj 2026 11:45