Jak działa system SprayVent
Zabieg zaczyna się od przygotowania roztworu. Do wiadra wlewa się wodę i dodaje dedykowany adiuwant. Jak obrazowo wyjaśnił nam przedstawiciel firmy, środek ten zagęszcza ciecz, tworząc strukturę przypominającą „klej do tapet” – lepka konsystencja zapobiega szybkiemu opadaniu roztoczy na dno zbiornika. Dopiero do tak przygotowanego roztworu trafiają roztocza dostarczone bez jakiegokolwiek materiału nośnego.
Całą mieszaninę wlewa się następnie do urządzenia SprayVent. Od momentu dodania roztoczy do roztworu producent przewiduje maksymalnie dwie godziny na wykonanie zabiegu. W tym czasie roztwór zachowuje odpowiednią lepkość, a roztocza pozostają równomiernie zawieszone w całej objętości cieczy.
Zabieg w praktyce: równomierne pokrycie bez „dziur”
W uprawach malin czy jeżyn operator, idąc z prędkością około 4 km/h, jest w stanie w ciągu godziny rozprowadzić 15–16 litrów roztworu na długości rzędu około 4 km. Jedna osoba uzyskuje w ten sposób bardzo równomierne pokrycie roślin.
W porównaniu z klasycznym, punktowym rozsypywaniem materiału z roztoczami „tu i tam” różnica jest wyraźna. Przy tradycyjnej technice łatwo o fragment rzędu, w którym pożyteczne organizmy się nie pojawią. Przy zastosowaniu SprayVent wystarczy przejść wzdłuż uprawy, aby uzyskać praktycznie stuprocentowo równomierną dystrybucję roztoczy na całej długości rzędów.
Rola adiuwantu i plany rozwoju systemu
Kluczową rolę w całym rozwiązaniu odgrywa adiuwant. To on zapobiega sedymentacji roztoczy i utrzymuje je równomiernie rozproszone w całej objętości cieczy. Dzięki temu każda porcja roztworu zawiera podobną liczbę osobników, a dawka aplikowana na rośliny jest powtarzalna.
Bioline podkreśla, że obecnie system jest optymalizowany przede wszystkim dla Phytoseiulus persimilis, ale w planach jest znaczące rozszerzenie listy kompatybilnych organizmów. W przyszłości mają pojawić się m.in. „płynne” wersje jaj złotooka Chrysoperla carnea oraz kolejne gatunki roztoczy drapieżnych. Firma zapowiada, że będzie stopniowo wprowadzać do oferty coraz więcej pożytecznych organizmów specjalnie przygotowanych do aplikacji przy użyciu SprayVent.
Dlaczego to rozwiązanie może zainteresować plantatorów
SprayVent łączy kilka elementów, które dziś są dla producentów coraz ważniejsze: precyzję zabiegów biologicznych, ograniczenie strat materiału oraz oszczędność czasu pracy. Równomierne rozmieszczenie pożytecznych organizmów w całej długości rzędów pozwala lepiej wykorzystać ich potencjał i zmniejsza ryzyko „słabych” miejsc w plantacji.
Warto też zauważyć, że takie rozwiązania są spójne z kierunkiem, jaki w ostatnich latach mocniej podkreśla Wspólna Polityka Rolna (WPR) UE: większy nacisk na metody niechemiczne, integrowane podejście do ochrony upraw i precyzję wykonywanych zabiegów. Nie chodzi tu o „wsparcie dla konkretnego urządzenia”, ale o trend, w którym liczy się ograniczanie strat i lepsza kontrola nad tym, co i jak trafia na plantację. W tym sensie system pozwalający sprawniej i równiej rozprowadzać pożyteczne organizmy można traktować jako element nowocześniejszego, bardziej zrównoważonego prowadzenia upraw.

