Przymrozki – między pesymizmem a optymizmem
Od ostatniego przymrozku mija już kilka dni, więc przybywa raportów i opinii na temat skutków całego mroźnego tygodnia. Zdecydowanie przeważają te negatywne, jednak doradcy podkreślają, że nawet po tak ekstremalnie niekorzystnych warunkach w części sadów nadal jest szansa na zebranie części pełnego plonu.
– Zauważam, że najpierw sadownicy byli w skrajnie negatywnych emocjach. Dziś przybywa bardziej optymistycznych głosów. Prawda leży pośrodku, a do zbiorów niestety jeszcze długa droga. Chociaż intensywna biostymulacja przynosi efekty, to na szacunki jest zdecydowanie za wcześnie – mówi nam Krzysztof Gasparski z Ampol-Merol.
Wśród tych opinii wielokrotnie pojawia się zdziwienie, a nawet niedowierzanie w odniesieniu do śliw. Takie sygnały docierają z całego kraju także do naszego rozmówcy. Oczywiście nie jest to regułą i nie brakuje sadów śliwowych poważnie dotkniętych przez przymrozki. Zaskakuje jednak to, że w wielu sadach znalezienie uszkodzonego zawiązka jest dziś trudne. A przecież wczesne odmiany były wtedy w końcowej fazie kwitnienia.
Zielone zawiązki śliwek? Na optymizm jeszcze za wcześnie
Na głównym zdjęciu widać zawiązki odmiany Kalipso z sadu, gdzie w nocy z 29 na 30 kwietnia temperatura spadła do -4°C i nie zastosowano żadnej dodatkowej ochrony. Widać też, że kwiaty zostały zapylone.
– Pamiętajmy, że drzewa mają różne mechanizmy, dzięki którym potrafią utrzymać owoce. W przypadku śliw i wszystkich pestkowych sprawa jest zero-jedynkowa. Tu nie ma mowy o partenokarpii. Dlatego nie można wykluczyć, że część zawiązków jeszcze opadnie. Pamiętajmy też, że w szczycie kwitnienia śliw było zimno i notowaliśmy bardzo mało owadów zapylających – wyjaśnia ekspert.
Krzysztof Gasparski ostrzega zarówno przed czarnowidztwem, jak i przed hurraoptymizmem. Przed nami i przed omawianymi śliwami jest jeszcze wiele czynników, które mogą wpłynąć na sierpniowe i wrześniowe zbiory, dlatego szacowanie plonu na tym etapie nie ma większego sensu. Dziś przede wszystkim trzeba patrzeć w niebo i czekać na każdą kroplę deszczu. To właśnie opady albo ich brak w dużej mierze zdecydują o skali opadu czerwcowego.
Śliwy odporniejsze od jabłoni?
Zgodnie z wynikami badań MSU, czyli Michigan State University, śliwy są nieco bardziej odporne na spadki temperatur niż jabłonie i ten fakt może wiele tłumaczyć. Być może granica między niewielkimi a dużymi uszkodzeniami była w tym gatunku i w tym sezonie bardzo cienka.
Tam, gdzie temperatura spadła do około -3 lub -4°C, widać dziś zapowiedź przeciętnego albo dobrego plonu. Z kolei tam, gdzie spadła poniżej -5°C, odsetek uszkodzeń jest bardzo duży. To jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy.
Załączamy tabelę pokazującą temperaturę powodującą uszkodzenie 90% kwiatów przy czasie oddziaływania mrozu wynoszącym co najmniej 2 godziny. Dane pochodzą z badań MSU.
| początek kwitnienia | pełnia kwitnienia | opadanie płatków | |
| jabłoń | -3,9°C | -3,9°C | -3,9°C |
| śliwa | -5,0°C | -5,0°C | -5,0°C |
