Komu w Europie najszybciej skończą się jabłka?

zapasy jabłek w Belgii

Z najnowszego raportu WAPA można wyciągać wiele ciekawych wniosków. Statystycznie najwięcej jabłek w porównaniu ze zbiorami sprzedali Belgowie – 26% w jeden miesiąc. Jeśli tamtejsze tempo sprzedaży się utrzyma, to właśnie Belgia będzie pierwszym znaczącym producentem zmuszonym do importu jabłek.

Patrząc na dynamikę sprzedaży, to proporcjonalnie do zebranego tonażu najwięcej jabłek sprzedali Belgowie. Jeśli tempo sprzedaży ponad 30 000 ton na miesiąc się utrzyma, to krajowe jabłka w Belgii skończą się wraz z końcem lutego. Potem kraj ten będzie zmuszony do importu.

Według danych WAPA na początku listopada 2020 w belgijskich chłodniach było 124 200 ton jabłek. Na początku grudnia zaś 91 700 ton. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest to aż 46% mniej jabłek. Zatem sprzedano nieco ponad 32 500 ton jabłek. W efekcie przez jeden miesiąc z belgijskich chłodni ubyło nieco ponad ¼ tegorocznych zapasów. Taka proporcja sprzedaży zdecydowanie robi wrażenie.

Pamiętajmy, że WAPA publikuje comiesięczne raporty o stanach magazynowych z miesięcznym opóźnieniem. Na początku grudnia 2020 w belgijskich chłodniach było 91 000 ton jabłek. Prosta kalkulacja przy założeniu sprzedaży ponad 30 000 ton miesięcznie daje nam trzy miesiące na sprzedaż wszystkich krajowych jabłek. Teoretycznie wraz z końcem lutego, zakładając, że sprzedaż będzie przebiegała dobrze, Belgowie rozpoczną import jabłek. Wszystko oczywiście zależy od tego, jak będzie kształtował się europejski handel jabłkami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności