Sad24
StoryEditor

Zapowiada się najtrudniejsza noc tej wiosny. Kto może, będzie do rana ratował sady

Data:  29 kwiecień 2026Autor:
29 kwiecień 2026

To będzie nerwowa i nieprzespana noc w sadach i na plantacjach. Nie brakuje emocji, zmęczenia i obaw, bo nikt nie wie, gdzie nad ranem zatrzyma się temperatura. Niebo zaczyna się rozpogadzać, a to zła wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że kto tylko ma takie możliwości, szykuje się dziś do ochrony.

To będzie nerwowa i nieprzespana noc w sadach i na plantacjach. Nie brakuje emocji, zmęczenia i obaw, bo nikt nie wie, gdzie nad ranem zatrzyma się temperatura. Niebo zaczyna się rozpogadzać, a to zła wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że kto tylko ma takie możliwości, szykuje się dziś do ochrony.

Prognozy są bardzo złe

Wiele wskazuje na to, że przymrozki ze środy na czwartek rzeczywiście będą najsilniejsze w tym tygodniu. Prognozy są bardzo niekorzystne. Podobnie jak w niedzielę, temperatura może spaść poniżej zera już około 22:00.

Tym razem nie ma też co liczyć na zachmurzenie, które mogłoby choć trochę ograniczyć straty. Chmury mogą pojawić się jedynie na północy kraju w drugiej części nocy. W pozostałych regionach czeka nas bardzo trudny scenariusz. Przy gruncie temperatura może spaść nawet do -10 stopni Celsjusza.

Kto może, będzie chronił do rana

Już teraz w sadach obserwowane są bardzo duże uszkodzenia. Wielu sadowników mówi wprost, że straty są miejscami bliskie całkowitych. Mimo to tej nocy nikt, kto ma możliwość działania, nie zamierza odpuścić.

Kto ma zraszacze, będzie je uruchamiał. Kto dysponuje wiatrakami lub maszynami do ogrzewania sadów, przygotowuje sprzęt do pracy. Tam, gdzie nie ma profesjonalnych instalacji, szykowane jest drewno i najprostsze możliwe sposoby ratowania plonu. W takiej sytuacji liczy się każda szansa.

Wobec takich prognoz do ochrony przystąpią też sadownicy, którzy wcześniej tego nie robili. Jeden z sadowników, z którym rozmawialiśmy, przyznaje, że nie chronił sadu poprzednich nocy. Swoje sady ma na ciepłych stanowiskach. Jednak, jak dodaje, uszkodzenia są i pojawiły się po nocy z niedzieli na poniedziałek, mimo że przymrozek był niewielki.

Dziś będzie chronił kwaterę wiśni za pomocą ognisk i kostek siana. Jak mówi, obawia się tej nocy. Wybrał kwaterę wiśni ze względów ekonomicznych. Całego sadu i tak nie ochroni, a biorąc pod uwagę dotychczasowe straty w sadach pestkowych, zamierza chronić to, co mu pozostało.

To będzie trudna noc. Tym bardziej że według prognoz przymrozki mają objąć praktycznie cały kraj.

Sytuacja już teraz jest bardzo trudna

Na straty złożyło się wyjątkowo dużo niekorzystnych czynników. Najpierw była zima i uszkodzenia mrozowe, które także wpływają na obecną sytuację. Później przyszły kolejne fale przymrozków.

Do tego dochodzi susza. Są gospodarstwa, w których tej wiosny nie spadł jeszcze porządny deszcz. Po każdej zimnej nocy pojawia się też wiatr, który jeszcze mocniej osusza rośliny i glebę. To wszystko sprawia, że sady wchodzą w kolejną noc osłabione.

Dlatego dziś w wielu gospodarstwach nie chodzi już o uratowanie pełnego plonu. Często chodzi o to, by uratować cokolwiek.

29. kwiecień 2026 19:32