W tym sezonie musimy mieć na uwadze, że zbiory rozpoczęliśmy wcześniej. Z tego względu najprawdopodobniej już w grudniu będziemy sprzedawać jabłka z kontrolowanej atmosfery na większą skalę niż zazwyczaj.
Jabłka z KA sprzedawane już w grudniu?
Zbiory jabłek rozpoczęły się wyjątkowo wcześnie. Niejeden sadownik zerwał Galę jeszcze w sierpniu. Dziś niemal wszyscy producenci zapomnieli już o zbiorach Szampiona. W efekcie, w tym sezonie od zbiorów do 1 grudnia minie po prostu więcej czasu.
Zdaniem Marcina Piesiewicza, już w grudniu będziemy handlować jabłkami, które były przechowane w komorach z kontrolowaną atmosferą. Nie będzie to wymóg kupujących, a raczej konieczność, wynikająca z przebiegu sezonu 2024/2025.
Przechowalnie i „zwykłe chłodnie” to za mało
Sadownik i doradca zauważa, że kondycja jabłek po wrześniowych upałach sprawia, że przechowanie na pakowniach czy wyizolowanych przechowalniach bez chłodzenia będzie możliwe jedynie przez krótki czas. Ponadto nawet owoce schłodzone w komorach ze standardową atmosferą będą traciły jędrność szybciej niż zazwyczaj.
Dlatego, według naszego rozmówcy, już w grudniu będziemy dostarczali owoce z komór z KA na rynek krajowy. W poprzednich sezonach jabłka z takich komór trafiały przed Nowym Rokiem jedynie na dalekie rynki eksportowe, przede wszystkim do Indii.
Podsumowując, już grudzień może być bardzo ciekawym okresem w handlu...

