Michał Malicki
StoryEditorMichał Malicki

Fala chłodu zamiast jednego przymrozku. Na plantacjach jagodowych zmienia się plan zabiegów

Data:  24 kwiecień 2026Autor:
24 kwiecień 2026

Jak przygotować plantacje jagodowe do spodziewanych przymrozków i fali chłodu? Przed możliwym ochłodzeniem kluczowe są zabiegi ograniczające ryzyko chorób bakteryjnych i grzybowych oraz działania wspierające kondycję tkanek i odporność roślin na spadki temperatury.

Jak przygotować plantacje jagodowe do spodziewanych przymrozków i fali chłodu? Przed możliwym ochłodzeniem kluczowe są zabiegi ograniczające ryzyko chorób bakteryjnych i grzybowych oraz działania wspierające kondycję tkanek i odporność roślin na spadki temperatury.

Obecnie w rozmowach z plantatorami najczęściej pojawia się temat przymrozków zapowiadanych na przyszły tydzień. Ta wiosna pokazała już, że trudno całkowicie opierać się na prognozach pogody. Nie wiemy, czy faktycznie zapowiadana fala zimna przyjdzie. Trzeba jednak brać taką ewentualność pod uwagę. Z pewnością będzie się to jeszcze klarowało w najbliższym czasie. Jeśli jednak wierzyć prognozom, nie będzie to krótki epizod z nocnym przymrozkiem. Nadchodzi fala zimna, podczas której także w dzień temperatury mają utrzymywać się blisko fizjologicznego zera roślin. To sporo zmienia.

image
FOTO: Michał Malicki

To ma być przygotowanie, nie regeneracja

Przy takim przebiegu pogody rośliny nie będą szybko wznawiały wegetacji. W najbliższych dniach trzeba więc skupić się na dwóch kwestiach. Pierwsza to ograniczenie ryzyka chorób. Druga to takie działanie na fizjologię roślin, by lepiej zniosły chłód i przymrozki. Na regenerację przyjdzie czas dopiero wtedy, gdy temperatury wzrosną i roślina znów zacznie normalnie funkcjonować.

image
FOTO: Michał Malicki

Najpierw bakterie, potem reszta

W pierwszej kolejności trzeba uwzględnić ryzyko chorób bakteryjnych, przede wszystkim raka bakteryjnego. Na tych plantacjach jagodowych, gdzie nie ma jeszcze otwartych kwiatów, można sięgać po klasyczne produkty miedziowe, oparte na tlenku miedzi, tlenochlorku lub wodorotlenku, czy to z rejestracją ŚOR, czy nawozową, w zależności od gatunku.

Nie mówię tu jednak o miedziach aktywnych, systemicznych i wgłębnych. Takie rozwiązania podane tuż przed przymrozkiem mogą po spadkach temperatur zwiększać ryzyko fitotoksyczności.

image
FOTO: Michał Malicki

Jest jeszcze jedna opcja w gatunkach niekwitnących

W gatunkach, które jeszcze nie kwitną, można rozważyć także rozwiązanie o działaniu fosforowo-potasowym, błonotwórczym i wysuszającym, stosowane w stężeniu 1% (np. Miligard). Taki zabieg ma z jednej strony wspierać zagęszczanie soków komórkowych, a z drugiej delikatnie ograniczać niektóre patogeny obecne na powierzchni zielonych tkanek, w tym mączniaki.

Tam, gdzie plantacje już kwitną, jak w porzeczkach czy truskawkach, lepszym kierunkiem są rozwiązania wspierające naturalną odporność roślin, na przykład oparte na laminarynie albo wyciągach roślinnych (np. Vaxiplant, ExtraGo).

W truskawce największy problem może zacząć się pod okrywą

Jeśli chodzi o choroby grzybowe, najwięcej uwagi wymaga teraz truskawka. Zwłaszcza tam, gdzie plantacje będą nakrywane agrowłókniną. Przed założeniem okrywy trzeba wykonać dobry zabieg zabezpieczający przed szarą pleśnią, szczególnie na plantacjach kwitnących. Pod tkaniną będzie cieplej i wilgotniej, a okrywa może pozostać na kilka dni. Takie warunki sprzyjają infekcjom. Rośliny muszą być dobrze zabezpieczone.

Po ustąpieniu chłodów temat nie zniknie. Nawet jeśli uszkodzenia nie będą duże, na częściach wegetatywnych i generatywnych mogą pojawić się mikrospękania. To właśnie tam później łatwo rozwija się szara pleśń.

Teraz nie ma sensu pobudzać roślin

Przed tym ochłodzeniem nie powinno się pobudzać roślin do wzrostu. Dlatego nie jest to dobry moment na rozwiązania oparte na aminokwasach czy algach morskich, zwłaszcza tam, gdzie mają działanie pobudzające.

Cel jest inny. Rośliny trzeba uspokoić i przygotować na chłód. Jednym z kierunków jest zagęszczenie soków komórkowych. Do tego można wykorzystać nawozy oparte na solach potasu oraz rozwiązania z siarczanem potasu lub siarczanem magnezu. Trzeba je jednak podać wtedy, gdy rośliny jeszcze pracują i mogą je pobrać. Im lepiej przygotowane tkanki, tym mniejsze ryzyko uszkodzeń przy spadkach temperatury.

image
FOTO: Michał Malicki

Chodzi też o mocniejsze tkanki

Drugim kierunkiem są rozwiązania antystresowe oraz wzmacniające tkanki. Tu mieszczą się preparaty wspierające odporność roślin na stres oraz produkty wzmacniające wiązki przewodzące i lignifikację tkanek (np. Asahi, DrevGo). Chodzi o to, by tkanki były mniej podatne na uszkodzenia podczas krystalizacji wody.

Regeneracja dopiero po ociepleniu

Cały schemat działania przed przymrozkami jest dość prosty. Najpierw trzeba wyhamować rośliny, ograniczyć pobudzanie wzrostu, zagęścić soki komórkowe i zabezpieczyć plantacje przed infekcjami, które mogą wejść w czasie chłodów. Dopiero po wzroście temperatur można wracać do rozwiązań regeneracyjnych i do ponownego pobudzania fizjologii.

Michał Malicki

image
FOTO: Michał Malicki
24. kwiecień 2026 06:32