4 odmiany kupowane po 2,00 zł/kg
Dostawy jabłek z tego sezonu ograniczają się na razie do Pirosa, Sandera i Paulareda. Są podmioty, które kupują także Antonówkę. Niezależnie od odmiany i firmy widzimy dziś, że stawka 2,00 zł/kg po sortowaniu za owoce powyżej 70 mm zdecydowanie dominuje we wszystkich czterech przypadkach.
Przed rokiem stawki były nieco wyższe, ale przed rokiem nie mieliśmy w chłodniach tak dużych zapasów jabłek. Z jednej strony opóźnione dojrzewanie kolejnych odmian względem sezonu 2025 pomaga w zagospodarowaniu „starych” jabłek. Z drugiej jednak wyraźnie widzimy wpływ niższych cen Red Jonaprinca i Idareda na ceny Paulareda, a niedługo także Delikatesa.
Najgorsze w handlu jest dziś to, że brakuje nam twardych danych. Temu niedoborowi towarzyszy nadmiar spekulacji. Ostatnie szacunki WAPA dotyczą początku czerwca. Wówczas w polskich chłodniach zmagazynowane było 227 tysięcy ton jabłek. Od 1 czerwca minęło ponad dwa i pół miesiąca... Był eksport, jest krajowe spożycie i zwiększona sprzedaż do przetwórstwa. Ile jabłek z ubiegłego roku mamy jeszcze w chłodniach? Tego dokładnie nie wie nikt.
Dobre ceny gruszek, ale jest kłopot
Oferty zakupu gruszki Klapsy są dość zróżnicowane. Raz spotykamy się ze stawką 2,70 zł/kg za owoce powyżej 55 mm. Innym razem jest to 3,20 zł/kg za owoce powyżej 65 mm. Tę drugą cenę oferuje Fruit-Group z Dąbrówki Starej. Swoją drogą, osiągnięcie 65 mm średnicy w przypadku Klapsy nie jest w tym suchym sezonie żadnym problemem.
Problemem jest odsetek ordzawień po przymrozkach. Widzą je sadownicy i świadomi ich są także handlowcy.
– Próbowaliśmy zaoferować takie owoce po niższej cenie, jako drugą klasę, niestety nasz odbiorca nie zgodził się – przekazuje nam Emilia Lewandowska (Fruit-Group).
W porannej publikacji informowaliśmy, że Klapsę z defektami udaje się sprzedać na rynku w Broniszach po 50–70 zł za skrzynkę (2,50–3,50 zł/kg).
