Po opadach infekcje mogą być silne
Jeśli chodzi o parcha, wszystko zależy od lokalizacji i regionu. Po dzisiejszych opadach na zachodzie Polski spodziewam się infekcji średnich, być może lokalnie nawet silnych. Spadło tam sporo deszczu, a dojrzałych zarodników workowych jest już dużo. Niektórzy doradcy oceniają, że dojrzałość może już przekraczać 40%. Jeśli przy takim stanie pojawi się opad, wysiew zarodników workowych może być bardzo duży.
Dużo zależy od temperatury
Warunki do infekcji są dobre. Temperatura wynosi około 13–15°C, choć to też zależy od lokalizacji. Na pewno trzeba śledzić modele chorobowe i patrzeć, jak układa się pogoda w danym rejonie. O tym, czy infekcja będzie słaba, średnia czy silna, zdecydują głównie temperatura i przebieg opadów.
Mazowsze też musi uważać
U nas na Mazowszu deszczu na razie nie ma, ale to nie znaczy, że można odpuścić ochronę. Zarodniki są na tyle dojrzałe, że przy kolejnych opadach wysiewy mogą być duże. Dlatego sad trzeba zabezpieczać. Jeśli przyjdą opady, zagrożenie pojawi się od razu.
Teraz ditianon, po deszczu interwencja
W tej chwili prowadzę ścisłą ochronę opartą na ditianonie. Wraz z rozwojem wegetacji i dalszym dojrzewaniem zarodników za jakiś czas do ditianonu trzeba będzie dołączać substancje z grupy anilinopirymidyn albo strobiluryn. Najważniejsze jest dziś jedno. Przed deszczem trzeba sad zabezpieczyć, a tuż po opadach wejść z rozwiązaniem interwencyjnym.
Marcin Piesiewicz
