Rynek po raz kolejny zweryfikował działania firm przetwórczych. „Niepotrzebne” jabłka przemysłowe znów są poszukiwane. Ciekawe czy i kiedy doczekamy się znaczących podwyżek?
Połowa listopada, czyli gwałtowne obniżki cen jabłek przemysłowych na skupach
Znaczące obniżki cen jabłek przemysłowych wywołały w branży bardzo dużo zmieszania. W ślad za nimi cześć odbiorców zdecydowała się na symboliczne obniżki cen jabłek na musy i przeciery. Przez kilka dni obserwowaliśmy zwiększone dostawy i gorączkowe poszukiwanie transportu przez sadowników.
Od ostatniego weekendu ruch na przetwórniach jest symboliczny. Można powiedzieć, że zdecydowana większość sadowników, którzy mieli jeszcze zmagazynowane jabłka przemysłowe, uległa narracji o obniżkach i zdecydowała się sprzedać surowiec.
W poprzednich publikacjach zwracaliśmy uwagę, że szybkie i znaczące spadki mogą być kolejną zagrywką ze strony przetwórców. Kupienie tysięcy ton jabłek praktycznie 20 groszy taniej to miliony złotych, które nie trafią na konta sadowników.
Dziś jabłka przemysłowe są znowu poszukiwane
Przedsiębiorcy, którzy zajmują się handlem jabłkami informują, że popyt ze strony przetwórni znów rośnie. Odbierają kolejne telefony z zapytaniem o dostępność i najbliższe dostawy owoców na koncentrat. Maksymalna cena zbytu na Powiślu Lubelskim to dziś 0,95 zł/kg. Pozwala ona na zaoferowanie 0,85 - 0,87 zł/kg na punkcie skupu (w zależności od lokalizacji względem zakładu).
Tymczasem w zagłębiu grójeckim najczęściej spotkamy się z ofertami rzędu 0,80 - 0,83 zł/kg. Jednak analizując stawki, jakie oferowali pojedynczy przedsiębiorcy przez ostatni tydzień, można dojść do wniosku, że ich odbiorcy nie obniżyli cen aż tak drastycznie. Znamy firmy, które oferowały nie mniej niż 0,90 zł/kg lub 0,85 zł/kg. Jak to wytłumaczyć?
Sytuacja na rynku znów staje się dynamiczna i wyjątkowo ciekawa...

