Ile jabłek uda się sprzedać przez 4 miesiące na wschód? Im więcej, tym lepiej!

grupy producenckie

Znów wysyłamy jabłka na wschód. Tak jak przed rokiem „okno sprzedażowe” będzie trwało 4 miesiące. Z punktu widzenia sadowników im więcej wyeksportujemy, tym lepiej dla cen jabłek i handlu w nowym sezonie.   

Gdy informowaliśmy o otwarciu rynku białoruskiego dla polskich jabłek, zdecydowanie brakowało pozytywnego odbioru tej wiadomości. Zarówno sadownicy, jak i eksporterzy zwracali uwagę na liczne niedogodności w wymianie handlowej z naszym wschodnim sąsiadem. Tak czy inaczej od pierwszego kwietnia znowu wysyłamy owoce do kraju, który swego czasu był ich największym odbiorcą.

Okazuje się, że pomimo przeszkód, handlu bez przelewów i jednego działającego przejścia granicznego wyeksportowaliśmy w minionym miesiącu na Białoruś 8566 ton jabłek deserowych. To 37% więcej niż w kwietniu 2023. Wtedy również rynek białoruski był otwarty dla naszych jabłek od początku kwietnia do końca lipca.

Przez cztery miesiące ubiegłego roku wysłaliśmy do naszych wschodnich sąsiadów niemal 27 tysięcy ton jabłek. Niżej przygotowaliśmy wykres na podstawie danych PIORiN-u, który będziemy uzupełniać w kolejnych miesiącach.

Eksport jabłek na Białoruś

Opracowanie własne na podstawie danych PIORiN

8,5 tysiąca ton – czy to dużo?

Żeby przygotować i sprzedać w kwietniu ponad 8,5 tysiąca ton jabłek trzeba ich kupić i przesortować znacznie więcej. Jak informuje nas przedstawiciel jednej z grup, w ostatnich tygodniach odsort stanowił 10 – 20% każdej partii. Zatem przedsiębiorcy musieli kupić w kwietniu od sadowników dodatkowe 10 tysięcy ton jabłek. To sto komór chłodniczych o pojemności 100 ton każda.

Niestety, pomimo otwarcia rynku białoruskiego i świetnych wyników eksportowych w kwietniu, ceny jabłek pozostawały niezmienne. Nieznaczne wzrosty notowaliśmy dopiero pod koniec miesiąca, ale było to psychologicznym pokłosiem przymrozków.

Dlaczego ceny nie wzrosły?

Przedsiębiorcy wyjaśniają, że rynek białoruski i kazachski (11,5 tysiąca ton eksportu w kwietniu) to rynki dla tanich jabłek. Nie ma na nich możliwości sprzedaży droższych odmian poszukiwanych przez importerów z krajów arabskich. Dominuje eksport Idareda i innych tańszych odmian w podstawowej formie opakowania.

Ponadto, zapasy jabłek w całej Unii są porównywalne do tych sprzed roku, co zdaniem przedsiębiorców również wpływa na stagnację na polskim rynku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here