pracownicy
StoryEditorMateriał promocyjny

Im dalej w zbiory, tym bardziej brakuje pracowników

Data:  27 wrzesień 2021Autor:
27 wrzesień 2021
W miarę postępów w zbiorach jabłek coraz bardziej uwidacznia się niedobór pracowników sezonowych. Cześć sadowników zachęca do pracy wyższymi stawkami, co nie jest długodystansowym rozwiązaniem. A niestety, rąk do pracy w branży stale brakuje.

Im bardziej postępują zbiory, tym bardzie uwidacznia się tytułowe zjawisko. Pomimo dużej liczby pracowników z Ukrainy, którzy przekraczają granicę, coraz mniej z nich chce pracować w rolnictwie. Dostatek miejsc pracy w innych gałęziach gospodarki sprawia, że niedobory w sadownictwie są coraz bardziej widoczne.
Niestety można odnieść wrażenie, ze sadownicy prześcigają się w ofertach wypłat. Jest to droga donikąd, zwłaszcza wobec obserwowanej sytuacji na rynku jabłek. Widzimy tu także rynkowy trend w czystej postaci. Wobec niedoboru usługi zbioru, druga strona transakcji jest w stanie coraz więcej za nią zapłacić.
Z drugiej strony nie można się dziwić takiemu postepowaniu. Stawka w przypadku przeciętnego gospodarstwa jest wysoka. Zebranie bądź nie zebranie setek ton jabłek. Warto jednak pamiętać o kwotach, jakie wydaliśmy na zbiór podczas sprzedaży owoców.
Równocześnie można się spotkać z opiniami, że to paradoksalnie dobre zjawisko. Zwolennicy tej tezy przekonują, że tylko znaczący i powtarzający się niedobór pracowników skutecznie poprawi sytuację na rynku. Ma to wpłynąć po pierwsze na wzrost cen zarówno jabłek przemysłowych i deserowych. Po drugie, w perspektywie lat ograniczy obszar uprawy jabłoni w Polsce.
23. styczeń 2026 03:04