Z powodu niedoborów w Rosji jabłka przemysłowe mają być kierowane do sklepów. To sposób na walkę ze wzrostem cen.
Jabłka z defektami tafią do rosyjskich sklepów
Na półkach rosyjskich sklepów mogą pojawić się tej jesieni jabłka o nieregularnym kształcie i kolorze, a także z uszkodzeniami na skórce. Informują o tym tamtejsi eksperci na łamach portali branżowych. Ze względu na znaczące niedobory jabłek deserowych do sprzedaży będą trafiały owoce znacznie niższej jakości.
Rosyjskie media od jakiegoś czasu informują o możliwych niedoborach w segmencie owoców. Nie tylko my zastawiamy się dziś, czy władze na Kremlu zdecydują się na nieoficjalną liberalizację handlu i zwiększą pośredni import z krajów europejskich czy mieszkańcy będą borykać się z niedoborami i drożyzną...
To oczywiście pokłosie przymrozków, które nie ominęły również krajów na wschodzie Europy. W maju na szerokościach geograficznych odpowiadającym Polsce, Słowacji i Węgrom notowano tam spadki temperatur nawet do -10 stopni Celsjusza. Latem straty w produkcji jabłek szacowano nawet na 70%. Dziś mówi się o zbiorach o około 1/3 niższych niż przed rokiem. Tak czy inaczej sytuacja musi być bardzo zła, skoro tego typu informacje są powszechnie publikowane.
Paradoks „deserowego przemysłu”
Tak naprawdę to paradoksalna sytuacja. Otóż sprzedaż jabłek przemysłowych na rynku deserowym doprowadzi do wzrostu ich cen na rynku przetwórczym, a zatem także do wzrostu cen soków i koncentratów. To z kolei doprowadzi do wzrostu importu koncentratu, który Rosja sprowadza przede wszystkim z Chin.
W efekcie próba walczenia z wysokimi cenami owoców na sklepowych półkach doprowadzi do wzrostów w innych segmentach rynku. To chyba najlepsze potwierdzenie stwierdzenia, „wolny rynek nie znosi próżni”.
źródło: www.yugopolis.ru

