W ubiegłym roku o tej porze sadownicy rozpoczynali zbiory pierwszych mutacji Gali. W tym sezonie zbiory rozpoczną się kilka dni później. Niemniej, jak co roku powraca temat dwuetapowego zbioru.
Dwuetapowy zbiór jabłek pozwala na osiągniecie wyrównanego plonu. Mniejsze, słabiej wybarwione jabłka mają dzięki niemu szansę na poprawę tych kryteriów jakościowych. Szczególnie sprawdza się on w przypadku Gali Must i odmian dwukolorowych.
Niestety, zbiór etapowy to jednak znaczne zwiększenie kosztów i czasu pracy, co przy deficytach siły roboczej może okazać się trudno wykonalne. Poza tym, przy obfitym plonowaniu i nagromadzeniu pracy sadownicy często nie biorą pod uwagę takiego rozwiązania. Warto tez napisać, że przy przerzedzaniu i korekcie ręcznej dwuetapowy zbiór nie jest konieczny.
Podejmując się etapowego zbioru należy przede wszystkim wziąć pod uwagę opłacalność i oszacować, jaka liczba jabłek pozostanie na drzewach po pierwszym zbiorze. Jeśli odsetek takich jabłek jest mały, być może nie opłaca się ich zostawiać. Sadownicy, którzy przeprowadzają etapowy zbiór, jabłka z pierwszego zbioru kierują do długiego przechowywania (bądź sprzedają prosto z drzewa). Po około tygodniu małe, niewybarwione jabłka przyrastają do pożądanych wymiarów i często przeznaczane są do bezpośredniej sprzedaży, na sortowanie, albo na rynki hurtowe.
Jeśli producent sprzedaje jabłka na rynkach hurtowych i pod uwagę bierzemy mniejsze areały, sprawa jest prostsza. Ci sadownicy, którzy decydują się na sprzedaż całego plonu na rynkach hurtowych, przerywają Galę kilkukrotnie zaczynając od górnych partii drzew, zrywając za każdym razem 20 – 25% owoców. W tym wypadku plany może pokrzyżować jednak pogoda. Gdy pomiędzy zbiorami wystąpią obfite opady, owoce zaczną pękać.
Galę można zrywać kilkukrotnie. Zostawione na drzewach owoce bardzo szybko i pozytywnie reagują na przerwanie, szybko przyrastają oraz nabierają koloru. Każdy kolejny zbiór to lepiej wybarwione, bardziej atrakcyjne wizualnie, ale również bardziej dojrzałe owoce.

