Sad24
StoryEditorPrognozy zbiorów

Mniej jabłek w Indiach, dwa razy więcej w Turcji. Tak, powinno nas to obchodzić

Data:  20 sierpnia 2026Autor:
20 sierpnia 2026

Produkcja jabłek w innych krajach coraz częściej przekłada się także na sytuację polskich sadowników. W tym sezonie szczególnie warto patrzeć na Turcję i Indie, bo tamtejsze zbiory mogą mieć znaczenie dla eksportu i konkurencji na ważnych dla nas rynkach.

Produkcja jabłek w innych krajach coraz częściej przekłada się także na sytuację polskich sadowników. W tym sezonie szczególnie warto patrzeć na Turcję i Indie, bo tamtejsze zbiory mogą mieć znaczenie dla eksportu i konkurencji na ważnych dla nas rynkach.

Produkcja jabłek – globalny rynek zależności

Jabłka produkuje się na całym świecie, nie tylko w Polsce i Europie. Od urodzaju bądź nieurodzaju w wybranych krajach zależymy w różnym stopniu. Zależności te bywają kluczowe dla handlu w danym sezonie i nie sposób dyskutować z ich wpływem. Są też kraje, gdzie sadownictwo jest bardzo rozwinięte, ale tamtejsze plonowanie nie wpływa na sytuację w Polsce – RPA, Nowa Zelandia czy Chile.

Najlepszym dowodem na powyższe tezy są zbiory jabłek w Turcji. Przymrozki wiosną 2025 roku sprawiły, że więcej jabłek sprzedaliśmy do państw arabskich. Popyt na sporty Red Deliciousa był w kończącym się sezonie wyższy. Nieurodzaj w Turcji sprawił, że więcej wysłaliśmy do Jordanii, Libii czy Arabii Saudyjskiej. Możliwe były także nieduże wysyłki do Syrii, Iraku i samej Turcji.

Urodzaj w Turcji 2026

Zła informacja – z naszego punktu widzenia – to tegoroczny urodzaj w Turcji. Wiosną tego roku kraju nie nawiedziły niszczycielskie przymrozki. Produkcja jabłek odbudowała się z 2,3 do 4,6 mln ton. Przy takim urodzaju możemy spodziewać się bardzo atrakcyjnej tureckiej oferty eksportowej. Z drugiej strony musimy pamiętać, że nadal zdecydowana większość produkcji jest konsumowana i przetwarzana w kraju. Eksport w urodzajnym sezonie to około 300 tys. ton, czyli nieco mniej niż połowa naszego.

Mniej jabłek w Indiach

Głównym rynkiem zbytu dla tureckich jabłek i bardzo ważnym rynkiem dla nas są Indie. Znów zaglądamy do statystyk WAPA i widzimy mniejsze zbiory w Indiach. Plonowanie w północno-wschodnich prowincjach będzie o 10% niższe niż przed rokiem – spadek z 2,6 do 2,3 mln ton. Im mniej lokalnych jabłek, tym więcej miejsca dla jabłek importowanych. W tym wypadku musimy pamiętać o podpisanej umowie o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami. Niestety, nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie przepisy wejdą w życie.

Serbia, Ukraina i Mołdawia

Stosunkowo „bliskie” kraje poza Unią Europejską spodziewają się wyższych zbiorów. Wpływ plonowania jabłoni w Serbii i Mołdawii jest dla nas stosunkowo nieduży i niebezpośredni.

Inaczej jest w przypadku Ukrainy. Choć kraj aktywnie eksportuje jabłka deserowe do krajów arabskich czy Skandynawii, to bardziej bezpośrednio zależymy od poziomu zbiorów jabłek przemysłowych. Ukraiński koncentrat wciąż jest w dużych ilościach importowany do Polski, a po zmieszaniu staje się produktem polskim. Tegoroczne plony w trzech powyższych krajach prognozowane są następująco:

  • Serbia – 317 tys. ton
  • Ukraina – 1,15 mln ton
  • Mołdawia – 526 tys. ton

W każdym przypadku są wyraźnie niższe od pełnego potencjału produkcyjnego tych krajów.

Dane: wapa-association.org

 

20. sierpień 2026 13:45