Marcin Barański
StoryEditorPolskie czereśnie

Nie z Serbii, nie z Grecji. To pierwsze polskie czereśnie z tuneli

Data:  27 maj 2026Autor:
27 maj 2026

Na rynku pojawiły się już pierwsze polskie czereśnie, choć na razie to jeszcze symboliczne ilości. Owoce pochodzą z tuneli foliowych w Wielkopolsce, a nie z importu, jak sugerowali niektórzy komentujący. Pierwsza partia sprzedała się bardzo szybko, a zainteresowanie kupujących nadal jest duże.

Na rynku pojawiły się już pierwsze polskie czereśnie, choć na razie to jeszcze symboliczne ilości. Owoce pochodzą z tuneli foliowych w Wielkopolsce, a nie z importu, jak sugerowali niektórzy komentujący. Pierwsza partia sprzedała się bardzo szybko, a zainteresowanie kupujących nadal jest duże.

Pierwsze polskie czereśnie na rynku

Na rynku pojawiły się pierwsze polskie czereśnie, choć w skali kraju 200 kg to dosłownie kropla. Nie jest to ani ‘Rivan‘ z Dolnego Śląska. Nie jest to też ‘Burlat‘ z Serbii. Pod ogłoszeniem sadownika z Wielkopolski nie brakowało zarzutów, że oszukuje klientów i oferuje owoce z południa Europy. Nasz rozmówca w odpowiedzi zaprasza wszystkich niedowiarków do siebie. Na miejscu mogą obejrzeć drzewa rosnące w tunelach foliowych.

– To nasze pierwsze zbiory. Wczoraj zerwaliśmy dojrzałe owoce, resztę prawdopodobnie zerwiemy w poniedziałek. Gdybym miał 5 ton, nie miałbym żadnych problemów ze sprzedażą po 25 zł/kg – mówi nam Marcin Barański, który jako jeden z nielicznych w Polsce uprawia ten gatunek w tunelach foliowych.

Dodaje, że pierwszą partię owoców udało się szybko sprzedać już wczoraj, a telefon nadal dzwoni co chwilę. ‘Rivan‘ w Polsce nie ma praktycznie żadnego znaczenia rynkowego. Na ‘Burlata‘ trzeba z kolei jeszcze poczekać około dwóch tygodni. Importowane czereśnie kosztują średnio 20–35 zł/kg. Krótko mówiąc, popyt ze strony kupujących nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem.

image
Odmiana ‘Rita‘
FOTO: Marcin Barański

Uprawa tunelowa to „inna bajka”

Uprawa tunelowa to „inna bajka”

Pan Marcin opowiada nam o historii gospodarstwa, w którym dziś znajduje się 11 tuneli z czereśniami na podkładce Gisela 5. W każdym z tuneli o wymiarach 30 x 9 metrów są dwa rzędy drzew. Razem 30 sztuk prowadzonych w systemie jednoprzewodnikowym. Postawiono tu na odmiany ‘Rita‘ (na zdjęciu), ‘Kasandra‘, ‘Narana‘ i ‘Christiana‘. W każdym obiekcie znajdują się wszystkie cztery odmiany, żeby zagwarantować lepsze zapylanie.

– Najbardziej zaskakuje nas siła i szybkość wzrostu drzew oraz owoców. Na pewno trzeba bardzo ostrożnie prowadzić nawadnianie i nie robić tego w okresie dojrzewania owoców. Tak naprawdę jeszcze uczymy się tej technologii i popełniamy błędy. Niemniej jest fascynująca, ale zupełnie inna niż uprawa czereśni w tradycyjnym sadzie, który też mamy, czy pod foliowymi daszkami – dodaje pan Marcin.

27. maj 2026 13:15