Łukasz Cielma (cielmus)
StoryEditorŁukasz Cielma

Ogień, beczki i trzy ciągniki. Tak ratowali czereśnie do rana

Data:  22 kwiecień 2026Autor:
22 kwiecień 2026

Trzy ciągniki, wózki z beczkami i ogień przez całą noc. Tak wyglądała walka o czereśnie podczas kolejnego przymrozku. Jak relacjonuje sadownik z Lubelszczyzny, Łukasz Cielma, w kwaterze czereśni udało się utrzymać wyższą temperaturę. To jednak nie zmienia faktu, że wcześniejsze przymrozki spowodowały już uszkodzenia.

Trzy ciągniki, wózki z beczkami i ogień przez całą noc. Tak wyglądała walka o czereśnie podczas kolejnego przymrozku. Jak relacjonuje sadownik z Lubelszczyzny, Łukasz Cielma, w kwaterze czereśni udało się utrzymać wyższą temperaturę. To jednak nie zmienia faktu, że wcześniejsze przymrozki spowodowały już uszkodzenia.

Trzy traktory ruszyły przed północą

Ochrona czereśni w sadzie Łukasza Cielmy, autora kanału na YouTube „Cielmus Lubelski Sadownik”, zaczęła się około 23.00. Wspólnie z tatą i synem jeździli trzema ciągnikami, ciągnąc za sobą wózki. Na nich ustawili pocięte beczki, w których palili drewnem. Pracowali praktycznie do 6.00 rano.

Obawy były duże, bo czereśnie są już w pełni kwitnienia, a tej wiosny trudno przewidzieć rozwój sytuacji. Przymrozki występowały już kilkakrotnie.

Niemniej Łukasz Cielma ocenia, że tej nocy czereśnie udało się ochronić. W sadzie czereśniowym nad ranem nie zaobserwował szronu, a w sadach tuż obok już tak.

image
FOTO: Łukasz Cielma (cielmus)

W czereśniach było cieplej niż obok

Najniższą temperaturę zanotował na poziomie -2,1°C w kwaterze z jabłoniami. W kwaterze czereśni udało się utrzymać temperaturę na poziomie -0,6°C. Później, już przy wschodzie słońca, na krótko spadła tam do -1,7°C.

Z okolicznych terenów płyną jednak informacje o znacznie większych spadkach. Na Powiślu Lubelskim temperatura obniżyła się tej nocy nawet do -3,5°C.

image
FOTO: Łukasz Cielma (cielmus)

Poprzednie przymrozki już zrobiły swoje

Jak mówi nasz rozmówca, w sadzie widać już sporo uszkodzeń po wcześniejszych przymrozkach. Przemarznięcia pojawiły się już wcześniej, w fazie zielonego pąka.

– Niestety, wiem, co oznacza sezon bez plonów, dlatego ostrożniej podchodzimy do zapowiadanych przymrozków. Za nami kolejna nieprzespana noc i kolejne nakłady finansowe, ale uważam, że ochrona jest konieczna. Tym bardziej, że z terenu płynie już wiele sygnałów o uszkodzeniach w czereśniach, które powstały nawet jeszcze zimą – mówi.

image
FOTO: Łukasz Cielma (cielmus)
22. kwiecień 2026 06:32