Środowe przeceny truskawek
Środowe przedpołudnie przynosi wyjątkowo niskie, jak na ten sezon, ceny truskawek. Niezależnie od tego, czy mówimy o owocach krajowych, czy importowanych, minimalne stawki schodzą do zaledwie 5,00 zł/kg.
Nie jest to efekt bardzo dużego wysypu, tylko specyficznej sytuacji rynkowej, która powtarza się co roku przed świętem Bożego Ciała.
– Wszyscy uciekają dziś z towarem przed jutrzejszym świętem i zamknięciem rynku. Zamykamy obiekt w środę o 12:00, a otwieramy w czwartek o 16:00 – podsumowuje Maciej Kmera z rynku w Broniszach.
Koniec importu
Dla plantatorów to bardzo ważna informacja. Na polskie rynki hurtowe dojechały w tym tygodniu ostatnie partie truskawek z Grecji. Jak wiadomo, ten kraj jest ich największym dostawcą. Środowe przeceny oznaczają stawki w hurcie na poziomie 5,00–7,00 zł/kg. Skoro to ostatnie dostawy, tym bardziej warto sprzedać je jak najszybciej.
Przed nami długi weekend i słabsza sprzedaż. Nie ma się czym martwić, bo taką sytuację obserwujemy co roku. Dobra informacja jest taka, że od poniedziałku zacznie się swego rodzaju „nowe otwarcie” bez greckich truskawek. Oczywiście stopniowo wzrośnie podaż z plantacji gruntowych, ale większe obniżki czy załamanie cen są w tym sezonie mało prawdopodobne.
Polskie truskawki też staniały
Krajowe truskawki także mocno staniały. Ci, którzy oferowali je rano, mieli z tyłu głowy, że zamknięcie rynku w Broniszach zaplanowano dziś na godzinę 12:00. W efekcie plantatorzy wyceniali swoje owoce od 5,00 do 8,00 zł/kg.
Detaliści nie handlują, więc nie kupują truskawek, ale to oni mają dziś najmniejszy problem. Hurtownikom wypada z handlu jeden dzień. Plantatorów ta sytuacja dotyka najmocniej, ponieważ popyt gwałtownie spada, a podaż tylko nieznacznie. Truskawki nie przestają dojrzewać, a ceny spadają.
