Ukraina wyczerpała kontyngent na koncentrat jabłkowy
Ukraińskie stowarzyszenie biznesowe podało informację, że w połowie września kraj całkowicie wyczerpał swój roczny kontyngent na bezcłowy eksport koncentratu jabłkowego do UE. W teorii to dla sadowników dobra, ale nie wspaniała wiadomość, która całkowicie zmieniłaby rynek jabłek przemysłowych. Ten zależy od znacznie większej liczby globalnych czynników. Sprawdzamy informacje na stronach Komisji Europejskiej i faktycznie w tabeli „bilans” widzimy 0 kg, co oznacza całkowite wykorzystanie kontyngentu 30 tysięcy ton.
Do końca roku wszystkie dostawy z Ukrainy do krajów UE będą powiększone o podstawową unijną stawkę celną na poziomie 18% lub wyższą. Zatem przy cenie niższej o 200–300 euro na każdej tonie osiągną ceny porównywalne z polskimi, a więc produkt ze Wschodu przestanie być konkurencyjny.
W teorii to dobra informacja
To w teorii dobra informacja dla sadowników i zła dla przetwórców, którzy w październiku i listopadzie importują najwięcej produktu z Ukrainy i ogółem spoza Unii Europejskiej, co wyraźnie widać na poniższych wykresach, które przygotowaliśmy. Wydarzenie powinno zatem w teorii przełożyć się na większy popyt na krajowy surowiec, ale nie jest to tak oczywiste, jak mogłoby nam się wydawać.
Co zrobi ukraiński biznes?
Obok Ukrainy mamy Mołdawię, która dzięki kolejnym umowom z Brukselą ma możliwość nieograniczonego eksportu bez cła soków i przetworów owocowych. W tym koncentratu jabłkowego. Zatem jeśli od października skokowo wzrośnie import z Mołdawii, będzie to oznaczało przekierowanie ukraińskiego produktu na nowych „papierach” do Wspólnoty.
Taki scenariusz dodatkowo wymusza sytuacja na Morzu Czarnym. Od lipca ukraińskie porty są całkowicie zablokowane z powodu ataków rosyjskiej floty. Zatem droga tamtejszego koncentratu jabłkowego na Zachód wiedzie albo przez Polskę razem z cłem, albo przez Mołdawię, po zmieszaniu z koncentratem mołdawskim, bez cła, ale z zyskiem pośrednika. Z kolei eksport przez rumuński port w Konstancji to również konieczność opłacenia cła, z wyjątkiem tranzytu poza UE.
Globalne tło
Czynnik, który dał sadownikom bardzo atrakcyjne ceny jabłek przemysłowych jesienią 2024 roku, to już historia. Wówczas ogromne niedobory i rekordowe ceny koncentratu pomarańczowego wywindowały popyt na produkt z jabłek, a co za tym idzie – na jabłka przemysłowe w Polsce. Jak widzimy na kolejnym wykresie, ceny koncentratu pomarańczowego wróciły do średniej wieloletniej sprzed okresu rekordów.
źródła: ec.europa.eu/stat.gov.pl
