Także nasi wschodni sąsiedzi odczują skutki wiosennych przymrozków w sadownictwie. Wraz z upływem tygodni, ze wschodu napływa coraz więcej szacunków.
Przymrozki dotknęły sady i plantacje na Ukrainie w nieco późniejszych fazach fenologicznych niż w przypadku Polski. Największe spadki temperatur notowano w pierwszej połowie maja. Nie było to pojedyncze, a kilkukrotnie powtarzające się zjawisko. Konsekwencje dla sadów jabłoniowych są jednoznacznie negatywne.
W regionach winnickim, dniepropietrowski, charkowskim i zaporoskim w mniejszym lub większym stopniu ucierpiały wszystkie gospodarstwa produkujące jabłka. Bez strat uchowało się jedynie Zakarpacie. Są tacy, którzy stracili 100% zbiorów.
Ogólnie ukraińscy eksperci szacują, że całkowite zbiory jabłek mogą być o 30 - 40% mniejsze niż w ubiegłym sezonie. Ich zdaniem cena owoców będzie o 20 - 40% wyższa niż w 2023 roku i pokryje wzrost kosztów.
W tym sezonie, podobnie jak w Polsce, będzie znacznie więcej owoców z różnego rodzaju deformacjami i ordzawieniami. Z drugiej strony, co oczywiste, prognozowane są wyższe ceny.
źródło: www.agroportal.ua

