SAD24
StoryEditorUrsus C-330

Ceny używanych Ursusów C-330. „Ciapek” wciąż jest przeszacowany?

Data:  27 września 2026Autor:
27 września 2026

„Trzydziestka” ma swoje wady, ale nic nie zmieni faktu, że to legenda. Jedni ją kochają, a inni coraz śmielej krytykują, zwłaszcza w zestawieniu z najtańszymi chińskimi ciągnikami. Analiza ofert potwierdza, że model ogólnie jest przeszacowany cenowo.

„Trzydziestka” ma swoje wady, ale nic nie zmieni faktu, że to legenda. Jedni ją kochają, a inni coraz śmielej krytykują, zwłaszcza w zestawieniu z najtańszymi chińskimi ciągnikami. Analiza ofert potwierdza, że model ogólnie jest przeszacowany cenowo.

„Ciapek” jest przeszacowany?

Ursus C-330 jest wyceniany powyżej swojej czysto technologicznej wartości, ale to nie jedyna zmienna na rynku. Jeśli oceniamy ciągnik wyłącznie pod względem wydajności, komfortu i funkcjonalności, to ceny na rynku wtórnym są astronomiczne – tu nie ma wątpliwości. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę specyfikę polskiego rolnictwa, prostotę, niskie spalanie oraz tanie i dostępne części, to wycena rynkowa ma swoje uzasadnienie.

Przykład potwierdzający pierwszą tezę? Za 25 000 zł mamy 27-letnią Kubotę z trzycylindrowym silnikiem o mocy 22 KM, fabrycznym napędem 4x4, 16 biegami i bardzo małymi gabarytami.

Za 30 000 zł mamy 24-letnią Kubotę o mocy 25 KM z kabiną, fabrycznym napędem 4x4, 16 biegami i bardzo małymi gabarytami.

Używane Ursusy wciąż w cenie

Ursusów C-330 wyłącznie ubywa. Popyt niespecjalnie słabnie, więc na rynku wtórnym wciąż utrzymują się wysokie ceny i co do tego absolutnie nie możemy mieć pretensji. Tego nie zmienimy. Krytycy dodadzą, że mówimy o maszynach, które mają co najmniej 33 lata, brakuje im biegów, momentu obrotowego, komfortu i funkcjonalności. Z tego punktu widzenia nie brakuje opinii, że dzisiejsze ceny używanych maszyn są zbyt wysokie, przesadzone czy wreszcie „chore”.

Jak wygląda rynek ofert Ursusa C-330?

Przeanalizowaliśmy oferty używanych ciągników na portalach OLX.pl oraz Otomoto.pl. Oto wyniki:

  • do 10 000 zł – około 2% – ciągniki po pożarach, wypadkach, bez dokumentacji lub zwyczajnie skrajnie zużyte wraki.
  • od 10 000 do 20 000 zł – około 20% – maszyny w stanie dostatecznym, najczęściej z lat 60. i 70. Nierzadko z mostem od C-328. Wymagają remontu i nierzadko większych inwestycji.
  • od 20 000 do 30 000 zł – około 45% – najliczniejsza grupa. To w pełni sprawne ciągniki, zarejestrowane i gotowe do dalszej pracy.
  • od 30 000 do 40 000 zł – około 23% – egzemplarze w bardzo dobrym stanie technicznym. Nierzadko po kapitalnych remontach. Czasem rozbudowane o wspomaganie czy bardziej funkcjonalną hydraulikę.
  • od 40 000 do 50 000 zł – około 8% – zazwyczaj w tym przedziale jest to model C-330M z ostatnich lat produkcji. Mało przepracowanych motogodzin i nienaganny stan techniczny.
  • powyżej 50 000 zł – około 2% – unikaty w stanie kolekcjonerskim. Fabryczny stan i całość w oryginale. Często znikomy przebieg.

Prawdziwe, kolekcjonerskie „perełki”

Po rozmowach z ekspertami w tym temacie, którzy kolekcjonują takie maszyny, wciąż wracamy do powtarzanej opinii, że ceny powyżej 45 000 czy 50 000 zł są wręcz abstrakcyjne i to wyłącznie fantazja sprzedających. Realne, transakcyjne stawki prawdziwych kolekcjonerskich okazów rzadko znacząco przekraczają 40 000 zł. Ale ten segment rządzi się innymi prawami – traktory nie pojadą do sadu ani na pole.

Tak czy inaczej, niech te dwa poniższe egzemplarze Ursusów C-328 w idealnym stanie kolekcjonerskim za 35 000 i 40 000 zł będą komentarzem dla kogoś, kto oczekuje 30 000 zł za C-330 z 1973 roku, do którego musimy jeszcze „co nieco” dołożyć...

image
FOTO: Www.olx.pl
image
FOTO: Www.olx.pl
27. wrzesień 2026 09:02