Sad24
StoryEditorUrsus C-330

„Ciapek” za 45 tys. zł? Pan Piotr sprzedaje dwa zwężane Ursusy. Jeszcze 10 lat temu ceny były zupełnie inne

Data:  06 listopada 2026Autor:
06 listopada 2026

45 tys. zł za zwężoną „trzydziestkę”? Pan Piotr z okolic Przytyka wystawił na sprzedaż dwa wyremontowane Ursusy. Jeszcze dekadę temu podobne maszyny sprzedawał po 25–28 tys. zł. Dziś koszty remontów są znacznie wyższe, a sadownicy ostrożniej wydają pieniądze. Mimo to zwężane „ciapki” nadal znajdują nabywców. Co sprawia, że wciąż są poszukiwane?

45 tys. zł za zwężoną „trzydziestkę”? Pan Piotr z okolic Przytyka wystawił na sprzedaż dwa wyremontowane Ursusy. Jeszcze dekadę temu podobne maszyny sprzedawał po 25–28 tys. zł. Dziś koszty remontów są znacznie wyższe, a sadownicy ostrożniej wydają pieniądze. Mimo to zwężane „ciapki” nadal znajdują nabywców. Co sprawia, że wciąż są poszukiwane?

Dwa zwężane Ursusy C-330 i C-335 na sprzedaż

Trafiliśmy na ciekawe ogłoszenie. Przedsiębiorca z okolic Przytyka oferuje dwie zwężane „trzydziestki”. Dokładnie mówimy o C-330 i C-335, czyli wersji eksportowej. Tak czy inaczej, ciągniki mają około 130 cm szerokości, czyli idealnie sprawdzą się w nowych, węższych nasadzeniach.

Właściciel, który zajmuje się takimi przeróbkami, podkreśla, że wszystko jest tu zrobione zgodnie ze sztuką. Z tyłu zamontowane są krótsze pochwy od sprawdzonego producenta, które montuje w tych modelach od lat. Obie maszyny mają takie same skrócone, płaskie osie, dolne zaczepy, wyprowadzone sekcje hydrauliczne, wspomaganie, małe tłumiki i na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie. Różnią się jedynie fabrycznymi szczegółami technicznymi właściwymi dla modeli C-330 i C-335.

Cena każdego z ciągników to 45 000 zł. – Jeśli ktoś byłby chętny na obie maszyny, to oczywiście zrobimy „rabacik” – dodaje z uśmiechem pan Piotr.

Ile kosztuje remont i zwężenie Ursusa C-330?

Dwie „trzydziestki”, które widzimy na zdjęciach, zostały wyremontowane i zwężone w tym roku. Nasz rozmówca podkreśla rosnące ceny części i koszty pracy. – Jeśli mówimy o zwężaniu, to 10 000 zł znika z portfela błyskawicznie. Gdy kupuję traktor w słabszym stanie technicznym, wolę go sprzedać na części lub tych części użyć, niż go remontować – wyjaśnia. Do tego dochodzą podatki i inflacja.

Popyt na zwężane Ursusy spadł, ale sadownicy nadal je kupują

Handlem, remontami i zwężaniem ciągników pan Piotr zajmuje się od lat. Wspomina, że przed dekadą takie zwężane maszyny sprzedawał po 25–28 tys. zł, w zależności od stanu technicznego. Dziś podrożało wszystko, przede wszystkim używane „ciapki” w zakupie.

Nasz rozmówca nie zajmuje się produkcją jabłek, ale zauważa bezpośrednią zależność między swoją sprzedażą a koniunkturą w sadownictwie. Ten rok – tak samo jak dla sadowników – jest dla niego słabszy.

– Mimo wzrostu kosztów i cen nadal udaje mi się sprzedawać zwężane Ursusy C-330, także do zagłębia grójeckiego. Sadownicy, którzy kupują je ode mnie do lżejszych prac, podkreślają przede wszystkim zaletę niskiego zużycia paliwa. W tym roku jest ona wręcz kluczową kwestią – podsumowuje przedsiębiorca.

image
FOTO: Sad24
image
FOTO: Sad24
©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
06. listopad 2026 10:49