Marka po raz pierwszy na targach mogła oficjalnie zaprezentować wyniki testów systemu DRS (system redukcji znoszenia cieczy). Badania przeprowadził uniwersytet w Wageningen (Holadnia), a maszty uzyskały wynik ponad 99%. Dobre wyniki testów bez wątpienia zwiększą prestiż opryskiwaczy sprzedawanych na zachodzie Europy.
Na stoisku firmy zaprezentowano także nowe wersje komputerów do sterowania opryskiwaczem. W wersji, w którą maszyny będą wyposażane w przyszłości firma zamierza poszerzyć o dodatkowe funkcje sterowania obraz z kamery, żeby sadownik nie musiał się odwracać do tyłu w trakcie wykonywania zabiegu.
Zwiedzający mogli również zobaczyć przystawkę herbicydową montowaną do rozsuwanej kosiarki sadowniczej (170 - 250 cm). Nad regulowaną kosiarką mamy 200-litrowy zbiornik i po jednej dyszy z każdej strony. Dzięki temu rozwiązaniu znacząco ograniczamy zużycie herbicydów. Jeden przejazd to koszenie i zabieg odchwaszczania, zatem także oszczędność paliwa. Co ciekawe, masa zbiornika i cieczy nie wpływa na wysokość pracy kosiarki.
Na stoisku prezentowano największą beczkę w ofercie producenta - 3000 litrów, modułowy opryskiwacz autonomiczny (APS 2000), a także szereg opryskiwaczy do ochrony sadów jabłoniowych, czereśniowych i upraw jagodowych. Więcej w materiale wideo:

