Sad dodatkowym źródłem dochodu
Pan Krzysztof Chałupka na co dzień zajmuje się remontami i wykończeniami wnętrz. Ma także 2 hektary sadu przemysłowego, który jest dla niego dodatkowym źródłem dochodu. Oboje z żoną pracują, więc żeby usprawnić prace w sadzie i ograniczyć koszty, sam stworzył kombajn do zbioru jabłek przemysłowych. Kolejną, równie istotną przyczyną był dla niego niedobór chętnych do pracy.
Taki był koszt maszyny
Koszt maszyny szacuje na 8000–8500 zł. Dodaje, że nie jest w stanie wskazać konkretnej kwoty, ponieważ nie notował każdego małego zakupu. Podkreśla natomiast, że w tej cenie nie ma kosztów jego pracy. Stworzenie samego podbieracza trwało 4 dni, razem z poprawkami. Wszystko po to, żeby ten element był odpowiednio masywny i wydajny.
Trzeba podkreślić, że nasz rozmówca nie ma doświadczenia w budowie maszyn. Konstrukcję stworzył „w głowie”. Widzimy, że przypomina pracujące od 4 lat polskie urządzenia.
Dla niego bardzo wydajna
Po dwóch dniach dość wolnej pracy średnia wydajność u pana Krzysztofa wyniosła około 1 skrzyniopalety na 10 minut. Jak wiemy, zależy ona od bardzo wielu czynników. Maszyna pracowała także u krewnych.
Nasz rozmówca dodaje, że po kolejnych godzinach pracy dostrzega kolejne kwestie, które wymagają przeróbek i poprawek. Zrobi je w przyszłym roku. Może dołoży kolejne siłowniki, pompę hydrauliczną i zbiornik oleju. Całość chce też pomalować. Niewykluczone, że powstanie kolejna, nowa maszyna. Niezależnie od decyzji tej jesieni kombajn będzie pracował w formie, którą widzicie na zdjęciach.
