10 czy 15 minut... tyle wystarczyło, aby gradobicie zniszczyło to, co ocalało po przymrozkach. Miejscami gradziny zalegały nawet do 6:30 rano...
10 czy 15 minut... tyle wystarczyło, aby gradobicie zniszczyło to, co ocalało po przymrozkach. Miejscami gradziny zalegały nawet do 6:30 rano...