Na południu Francji, w jednym z rejonów winiarskich, szaleje groźny pożar. Walkę z nim utrudnia upał, susza i wiatr. Jedna osoba nie żyje.
Na południu Francji, w rejonie znanym na świecie z produkcji win, szaleje groźny pożar. To drugi największy kataklizm tego typu we Francji od 50 lat. Francuskie media alarmują, że z żywiołem walczą setki strażaków, a w ciągu kilkunastu godzin spłonął obszar wielkości Paryża. Według relacji jedna osoba zginęła, a kilkanaście zostało rannych. Lokalne władze informują także, że poszkodowanych zostało kilku strażaków, a zniszczonych 25 domów.
Policja wciąż bada przyczyny powstania ognia. Francuskie władze twierdzą, że „pożar powiązany jest z globalnym ociepleniem i suszą”. W ciągu 2 godzin pochłonął taką ilość terenu, ile zazwyczaj spala się we Francji przez rok.
Walkę z ogniem utrudniają silny wiatr, rosnąca temperatura oraz susza, która wciąż dotyka tereny zagrożone pożarem. Nie jest to jednostkowy przypadek. Południowa Europa od kilku miesięcy zmaga się z potężnymi pożarami. Ogień pojawił się m.in.: w Turcji, Grecji oraz Hiszpanii.
źródło: www.polsatnews.pl
zdjęcie poglądowe: www.pixabay.com

