Warunki uprawy i ich wpływ na jakość to jeszcze szerszy temat. Oczywiście bardzo istotnym czynnikiem jest też przebieg warunków pogodowych, a na to nie mamy wpływu. Ale czy na pewno? Oczywiście, nie zmienimy przebiegu pogody, ale w jakiejś części możemy prowadzić uprawę w sposób niwelujący część skutków złych warunków atmosferycznych. Doświadczeni plantatorzy dużo wiedzą na ten temat, gdyż wiedzą też, jak kosztowne były inwestycje w zaawansowane systemy nawadniania i fertygacji niwelujące skutki suszy, instalacje przeciwprzymrozkowe pozwalające ochronić pąki, kwiaty i zawiązki owoców przed przymrozkami wiosennymi, zadaszenia i osłony chroniące uprawy przed nadmiernymi deszczami i pozwalające w pełni wykorzystać zasoby zbieraczy także w czasie gorszej pogody, osłony przeciwwiatrowe itp.
Zabiegi, jakie są pod kontrolą każdego plantatora to nawożenie, nawadnianie, cięcie i dbałość o zdrowotność roślin. Wszystkie one mają wpływ na finalne cechy wyprodukowanych owoców. A jakość tych zabiegów ma wpływ na wszystkie jakościowe parametry owoców.
Wszystkie te zabiegi można, a właściwie trzeba zaplanować. Jednym z zabiegów, które przed plantatorami to cięcie krzewów. Chodzi o całkowite lub częściowe usunięcie części pędów z krzewu, a pozostawienie na nim tych, które przyniosą plon w kolejnych latach. Właściwie przeprowadzony zabieg cięcia pozwala zaplanować ilość, a przez to także wielkość owoców na krzewie. Czy wpływa także na inne parametry jakościowe? W istotnym stopniu tak, ponieważ wyhodowanie większych owoców, w miejscach lepiej dostępnych dla rwaczy znacznie ułatwia i przyspiesza zbiór. To z kolei może pozwolić na zerwanie owoców we właściwym terminie (bez opóźnień), a to warunkuje właściwa jędrność i trwałość owoców.
Skupmy się przez chwilę na wielkości owoców i przełożeniu na plon. Ile ważą owoce borówki? Owoce średnicy 12-13 mm ważą około 0,7 - 0,9 grama (przypominam, że w minionym sezonie wiele owoców nie spełniało kryterium 12+, stąd wymogi sieci i grup zostały obniżone do 10 mm – tu waga to ok. 0,6 g/szt ), owoce o średnicy 14-15 mm przekraczają 1,5 g, 16 mm – 1,7-1,8 g, 17 mm przekracza 2 g, a dalej 18 mm – 2,5 g, 20 mm – 3 g, 22 mm – 4 g, 23 mm – blisko 5 g. Zwróćmy uwagę, że przy zmianie średnicy z 12 na 14 mm następuje podwojenie masy pojedynczego owocu. Zwiększenie średnicy owoców z 12-13 mm na 17-18 zwiększa masę 3-krotnie.
Co to oznacza? Okazuje się że aby uzyskać plon 12-13 ton z hektara trzeba uzyskać 4 kg, czyli 4000 g z krzewu. Można to zrealizować na różne sposoby. Możemy zerwać 5000 szt owoców o średnicy 12 mm. Ale możemy też uzyskać to zrywając 2500 owoców o średnicy 16mm lub 1600 szt owoców o średnicy 18mm).
Nie trzeba wymieniać innych oczywistych korzyści wynikających z takiej zmiany – sprawniejszy zbiór, niższe koszty zbioru, łatwiejsza sprzedaż, wyższa cena za kilogram. Oczywiście, można zaplanować zebranie z krzewu 5000 szt owoców o masie 2 g każdy i uzyskać plon 10 kg z krzewu, czyli ponad 30 ton z hektara. Ale udaje się to nielicznym, w bardzo specyficznych okolicznościach. Biorąc pod uwagę, że średni plon w naszym kraju to w tej chwili około 6 ton z hektara, założone dla potrzeb tej analizy 12 ton jest wystarczające i optymalne dla jakości.
Teraz wróćmy do cięcia i jaki związek z nim ma nasza analiza. Załóżmy, że oczekujemy 2200 owoców na krzewie. Ilość kwiatów i finalnie borówek z jednego pąka to około 6-9. Przyjmijmy średnio 7. Powinniśmy mieć na krzewie około 320 pąków kwiatowych. Dla bezpieczeństwa możemy zostawić 400 pąków.
Dla zobrazowania o czym mówimy pokazujemy, że na pojedynczym pędzie załączonym na zdjęciu jest 40 pąków borówki. Na tym etapie rośliny są dobrze zapąkowane i właściwie na wszystkich odmianach pąki są już wyraźnie widoczne. Okazuje się że dla dobrego ilościowo plonu dobrej jakości wystarczy pozostawienie 10 takich młodych pędów. Tak to wygląda matematycznie.
W praktyce już nie jest tak prosto, gdyż w każda odmiana jest inna, różny jest pokrój samych krzewów i tu oczywiście jest potrzebne dużo praktyki i ćwiczeń. Po liczeniu pąków na starcie po jakimś czasie już widać na oko, ile trzeba zostawić. I to jest bardzo ważne – nie mówimy pracownikom ile wyciąć, tylko ile i co zostawić. Pułapką w zabiegu cięcia tej zimy może być zbyt oszczędne cięcie w sytuacji kiedy na wielu odmianach przyrosty były bardzo dobre i zapąkowanie jest dobre. Początek pracy nad jakością to mocne cięcie, nie oszczędzaj sekatora.
Bartłomiej Milczarek
Stowarzyszenie Polskich Plantatorów Borówki

