Producenci truskawek martwią się, czy na zbiory dotrą do nich pracownicy
z Ukrainy. Więcej w materiale filmowym:
Andrzej Kurek razem z synem uprawiają truskawki na 10 hektarach. Do zbioru potrzebują 60 – 70 osób, a przyjazd pracowników z Ukrainy nadal jest utrudniony. Producent wspomina także o problemach w handlu. Jedynym gwarantem wyższych cen są lata z anomaliami pogodowymi, bądź lata nieurodzajne. W przypadku roku wysokich plonów ceny są często poniżej kosztów produkcji.Pan Andrzej jest zdania, że to właśnie w urodzajne lata powinny przynosić zyski. Dzieje się natomiast odwrotnie.Tego samego zdania jest również Krzysztof Cybulak, sadownik z Lubelszczyzny. Jak dodaje, zakłady przetwórcze kreują rynek w naszym kraju.Sekretarz ZSRP zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Z jednej strony konsumenci chcą, jak najniższych cen owoców i warzyw w handlu detalicznym, jednocześnie oczekując wysokich płac, ale wszędzie obowiązują prawa ekonomii.

