StoryEditorMateriał promocyjny

Śnieg połamał pędy malin w Serbii. Niższe zbiory to wyższe ceny skupu

Data:  22 kwiecień 2024Autor:
22 kwiecień 2024
Ostatnie opady śniegu w Serbii uszkodziły krzewy malin. Plantatorzy są już raczej spokojni o ceny, w przeciwieństwie do plonu z hektara. Czy sytuacja w Serbii wpłynie na ceny skupu w Polsce?

Serbia i Bośnia: opady śniegu i przymrozki


Polscy sadownicy zmagają się z przymrozkami, ale anomalie pogodowe dotyczą także innych krajów w Europie. W ubiegłym tygodniu w Serbii wystąpiły intensywne opady śniegu wraz ze spadkami temperatury poniżej zera. Maliny albo kwitną, albo są w fazie zawiązywania owoców. Lokalnie pod ciężarem śniegu połamane zostało nawet 50% pędów.
Eksperci z branży już teraz są przekonani, że tegoroczne zbiory będą znacznie mniejsze niż w ubiegłym roku. Mimo pewności co do wyższej ceny skupu malin, plantatorzy twierdzą, że nawet 1000 dinarów (36 zł/kg) za kilogram nie zrekompensuje nakładów, gdy z hektara zbierze się tylko 2-3 tony owoców. Mróz i opady śniegu dotknęły kilka największych regionów produkcji malin w Serbii oraz w Bośni i Hercegowinie. Dokładna skala strat nie jest jeszcze znana, ale sytuacja jest ewenementem w bałkańskim klimacie pod koniec kwietnia.

Ceny na Bałkanach, a ceny w Polsce


Ceny malin na Bałkanach wpływają na pierwsze ceny skupu w Polsce. Tak było co roku. Jednak sytuacja przed sezonem 2024 jest znacznie bardziej skomplikowana, nawet przy założeniu wysokich cen i niskich plonów w Serbii.
Krajowi przetwórcy informują, że polskie mroźnie są pełne mrożonych malin. Z drugiej strony dobrym prognostykiem są wyższe ceny mrożonek i większy popyt na nie. Nie wiemy, jak przymrozki finalnie wpłyną na tegoroczne zbiory w Polsce. Ponadto, w tle cały czas mamy przecież import mrożonek z Ukrainy. Podsumowując, dziś nie sposób jeszcze czegokolwiek przewidzieć.
<strong>Połamane pod naporem śniegu pędy malin</strong>
Połamane pod naporem śniegu pędy malin
FOTO:

Źródło: www.agropress.rs
Zdjęcia: Zoran Spasojevic / Branko Tesic
23. styczeń 2026 02:27