Droższy gaz = tańszy „przemysł”
W minionym tygodniu mówiliśmy o spadku cen skupu jabłek przemysłowych i wzroście cen gazu. Drożejące „błękitne paliwo” to bardzo ważny, ale nie jedyny czynnik, który sprawia, że na punktach skupu zamiast „6” po przecinku widzimy „5”. Przeczytajcie: Dlaczego przy drogim gazie zakłady znów tną cenę „przemysłu”? W końcu cena gazu stanowi dziś „lwią część” kosztów produkcji koncentratu jabłkowego. Są jeszcze dwa ważne czynniki rynkowe, które potęgują zjawisko i działają na korzyść branży przetwórczej.
Dziś notowania w Amsterdamie otworzyły się na poziomie zawrotnej kwoty 72 euro za 1 MWh gazu. Dlaczego? To efekt wypowiedzi Donalda Trumpa, w której grozi zniszczeniem największego znanego złoża gazu, które znajduje się w Iranie. Powyższa cena otwarcia była o 125% wyższa od tej sprzed wybuchu konfliktu.
Aktualne ceny skupu – 19.03.2026
Pytamy dziś przedsiębiorców, po ile aktualnie kupują surowiec na koncentrat. Słyszymy o cenach w przetwórniach od 0,58 do 0,62 zł/kg. Daje to najczęściej 0,55 zł/kg na skupach. Minimalnie owoce kupowane są po 0,53 zł/kg. Warto zauważyć, że zwiększona chęć sprzedaży ze strony sadowników generuje zdecydowanie większą liczbę ogłoszeń o chęci zakupu. Nic w tym dziwnego, skoro są pieniądze do zarobienia.
Podaż i szczypta paniki
Rozmawiając z kilkoma przedsiębiorcami o handlu jabłkiem przemysłowym w marcu, widzimy dość spójny i jednolity obraz. Po kolejnych doniesieniach o wojnie z Iranem, a następnie o problemach ze sprzedażą jabłek deserowych, kolejni sadownicy decydowali się na sprzedaż całych komór jabłek. Najgorsze było to, że nie zawsze były to jabłka deserowe… Tylko czy chłodnia i marzec to miejsce i czas dla jabłek na soki?
Przedsiębiorcy mówią wprost, że kilka dni w tym miesiącu dosłownie przypominało pracę w listopadzie. To najlepiej obrazuje sytuację. Marcowy cykl produkcji przetwórni i większa podaż to kolejny impuls, żeby obniżyć ceny skupu. Te spadły w pierwszym tygodniu marca najczęściej do poziomu 0,60 zł/kg.
Jabłka przemysłowe na Zachodzie Europy
Całej sytuacji nie pomaga to, co dzieje się w zachodniej Europie. Niemcy, Belgia, Francja – tam jakość jabłek w chłodniach również negatywnie zaskakuje. Informuje nas o tym osoba powiązana z branżą, która nie przetwarza jabłek. Mówiąc o marcu, podaż jest większa niż przed rokiem. Zdarza się, że do przetwórstwa trafiają całe komory chłodnicze. Im większa podaż na Zachodzie Europy, tym mniej jabłek kupią tamtejsze zakłady. Mamy zatem trzeci, bardziej globalny czynnik obniżek.

