Święto Trzech Króli na rynku hurtowym w Broniszach to bardzo mała ilość sprzedających jabłka, ale dzięki temu dużo płynniejszy handel. Zobaczcie, jak dziś wyglądała sytuacja.
Jeden wolny dzień w tygodniu – dzisiejsze Święto w znaczący sposób wpłynął na handel na rynku hurtowym w Broniszach. Sprzedający na rynku używają stwierdzenia, że tydzień został rozbity. Efektem jest dzisiejsza symboliczna liczba sadowników oferujących jabłka, a także kupujących.
Ma to jednak swoje plusy. Dzięki temu nieliczni dziś sprzedający sadownicy podali stosunkowo duże ilości jabłek. A warto przypomnieć, że przez ostatnie kilka tygodni trzeba było być przygotowanym na spędzenie doby lub dwóch na rynku po to, aby sprzedać samochód jabłek.
Oczywiście, jeden dzień mniejszej podaży nie jest w stanie wpłynąć na ceny. Kupujący nabywają potrzebne jabłka bez targowania się, przez co handel jest bardziej płynny.
Niemniej, w handlu na rynku hurtowym krótki czas poprawy nie zmieni dotychczasowej słabej koniunktury. Przyjdzie nam jeszcze poczekać, aż ceny na dobre wyklarują się w nowym roku.


