Trwa akcja społeczna, która ma uświadomić społeczeństwo jaki wpływ ma stosowanie środków ochrony roślin w zbyt dużych dawkach i tych, które w większości państw UE są zabronione. Rolnik z woj. dolnośląskiego oddał do badania mocz, poziom środków ochrony roślin 70-krotnie przekraczał normę.
Trwa akcja społeczna, która ma uświadomić społeczeństwo jaki wpływ ma stosowanie środków ochrony roślin w zbyt dużych dawkach i tych, które w większości państw UE są zabronione. Rolnik z woj. dolnośląskiego oddał do badania mocz, poziom środków ochrony roślin 70-krotnie przekraczał normę.
Jak informuje Wirtualna Polska, Bogusław Leszczyński, 51-letni rolnik z woj. dolnośląskiego postanowił zbadać mocz w kierunku zawartości glifosatu. Nie do końca sprecyzowany jest szkodliwy poziom tej substancji w moczu.
Niemcy twierdzą, że poziom ten wynosi 0,5 ng/ml, a z kolei Brytyjczycy, że 0,15 ng/ml. Rolnik z woj. dolnośląskiego w moczu miał stężenie 7,76 ng/ml, a więc poziom przekroczył te wartości 70-krotnie. Autorzy badania twierdzą, że to trochę tak, jakby miał 10 promili alkoholu we krwi… Zarówno rolnik i pracownicy laboratorium byli zszokowani.
W akcji społecznej chodzi o to, aby uzmysłowić konsumentom jaką żywność w sklepach kupują. Kilka lat temu europarlamentarzyści w związku z podobną akcją zbadali swój mocz. Wyniki również nie były korzystne, gdyż poziom stężenia wyniósł 1,73 ng/ml. Wówczas rozpoczęła się walka z glifosatem (a konkretniej Roundapem) stosowanym w UE.