Sad24
StoryEditorcięcie

150 ha sadu, 3 miesiące cięcia i plan wykonany. Tak wygląda organizacja pracy w Lipowej

Data:  19 marzec 2026Autor:
19 marzec 2026

W Lipowej w powiecie opatowskim kończy się jedno z największych wyzwań organizacyjnych w sadzie przed startem sezonu. W ekologicznym gospodarstwie Piotra Zielińskiego z Gruppa Organic cięcie 150 hektarów jabłoni miało potrwać trzy miesiące i wszystko wskazuje na to, że plan uda się zrealizować. Oprócz cięcia mechanicznego pracuje tu także 18-osobowa ekipa wykonująca korektę ręczną, a o powodzeniu decydują organizacja, dobór maszyn i szybki serwis.

W Lipowej w powiecie opatowskim kończy się jedno z największych wyzwań organizacyjnych w sadzie przed startem sezonu. W ekologicznym gospodarstwie Piotra Zielińskiego z Gruppa Organic cięcie 150 hektarów jabłoni miało potrwać trzy miesiące i wszystko wskazuje na to, że plan uda się zrealizować. Oprócz cięcia mechanicznego pracuje tu także 18-osobowa ekipa wykonująca korektę ręczną, a o powodzeniu decydują organizacja, dobór maszyn i szybki serwis.

Połowa marca i prace na finiszu

Mamy połowę marca. Mimo zimy, która w tym roku była bardziej typowa niż w ostatnich sezonach, prace w sadzie są już na finiszu. Jak mówi Piotr Zieliński z Gruppa Organic, niskie temperatury nie pozwoliły wykonać wszystkich zabiegów w terminach, które wcześniej zaplanowano. Mimo to gospodarstwo jest dziś dokładnie w tym miejscu, w którym miało być zgodnie z planem. Ekipy praktycznie skończyły korektę po cięciu. Kończą też cięcie gałęzi i ich rozdrabnianie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami, uda się zakończyć prace do końca przyszłego tygodnia.

150 hektarów sadu

Przy takiej powierzchni nie ma miejsca na przypadek. Kluczem jest organizacja. Jak podkreśla Piotr Zieliński, plan prac na ten sezon powstał już jesienią. Z wyprzedzeniem rozpisano wszystkie zabiegi związane z cięciem mechanicznym, liczbą ekip do korekty ręcznej oraz pracami przy rozgrabianiu i usuwaniu pędów. Obok cięcia mechanicznego pracuje tu także 18-osobowa ekipa, która wykonuje korektę ręczną.

Maszyna musi pasować do sadu

Piotr Zieliński podkreśla, że dobra organizacja to jedno, ale równie ważny jest dobór maszyn. Gruppa Organic od lat korzysta z cięcia mechanicznego i ma własny sprzęt. Do tej pory w gospodarstwie pracowały głównie maszyny włoskie i część z nich nadal jest używana. Problem polegał jednak na tym, że nie wszystkie rozwiązania pasowały do specyfiki tutejszych kwater.

W sadzie występuje duże zróżnicowanie pod względem miąższości korony, wieku nasadzeń i grubości pędów. Właśnie dlatego od tego sezonu gospodarstwo korzysta również ze sprzętu polskiej firmy Pro CNC. Jak podkreśla gospodarz, producent przygotował tę maszynę pod konkretne wymagania tego gospodarstwa.

Nie tylko cena, ale też serwis

Przy wyborze maszyny Piotr Zieliński bierze pod uwagę trzy podstawowe kwestie: cenę, funkcjonalność i serwis.

W dużym gospodarstwie sprzęt pracuje pod dużym obciążeniem i przez wiele godzin. To oznacza naturalne zużycie, usterki i konieczność szybkich napraw. Jeśli dostęp do części i serwisu jest dobry, maszyna szybko wraca do pracy.

To jeden z powodów, dla których Gruppa Organic coraz chętniej współpracuje z polskimi producentami. 

19. marzec 2026 08:46