Każdy oczywiście wydaje swoje fundusze według własnego uznania. Jednak w tym przypadku można nieco złośliwie zażartować – co będzie następne? 70-calowy telewizor czy może jacuzzi?
Auto dostawcze tylko na zakupy
Z wieloma Czytelnikami utrzymujemy stały kontakt i często rozmawiamy. W kilku ostatnich rozmowach pojawił się temat zakupu kolejnego auta dostawczego w gospodarstwie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby chodziło o wymianę starszego auta lub dokupienie kolejnego do handlu jabłkami.
Okazuje się, że jest inaczej. Samochody dostawcze z siedzeniami, a nie z otwartą przestrzenią ładunkową, kupowane są przez nielicznych sadowników wyłącznie w jednym celu. Po to, żeby zawieść wszystkich pracowników na zakupy do marketu... Początkowo trudno w to uwierzyć, ale potwierdzali to kolejni rozmówcy. Samochód osobowy to za mało. W Renault Trafic zmieści się 9 osób i duże zakupy każdej z nich.
Z jednej strony, jeśli fundusze na to pozwalają, można pozwolić sobie na taką inwestycję... Rąk do pracy w ogrodnictwie brakuje, to fakt. Jednak takie zakupy wyłącznie zwiększą wymagania pracowników w przyszłości...
Mieszkanie i wyżywienie tylko w ogrodnictwie
Warunki pracy i mieszkania, jakie stwarzają sadownicy pracownikom z Ukrainy coraz częściej są obiektem krytyki. Przez lata wszyscy doskonale widzieliśmy, że oczekiwania pracowników były spełniane, dlatego były kolejne. Najbardziej kontrowersyjne jest darmowe mieszkanie.
Z jednej strony w większości gospodarstw są warunki, żeby zakwaterować pracowników. Ale kosztuje przecież woda i najdroższy prąd w Europie, który zużyją. W bogatszych krajach Zachodniej Europy darmowe zakwaterowanie jest czymś niewyobrażalnym. W polskim ogrodnictwie jest raczej standardem. Zdarzają się także oferty pracy z wyżywieniem.

