Tubki, musy i batony energetyczne
Na targach Macfrut 2026 swoje produkty, usługi i innowacje prezentowało blisko 1400 wystawców. Były tam także największe konsorcja z Południowego Tyrolu, takie jak Melinda, VIP i VOG. Było także stoisko tamtejszej aukcji owoców – Asta Frutta. Co łączyło ich stoiska? Obok pięknych jabłek i poczęstunku dla potencjalnych kontrahentów były to także przetwory. Może nie innowacyjne, ale dobrze wpisujące się w dzisiejszy rynek.
Przede wszystkim widzieliśmy wyjątkowo szeroką gamę smaków musów owocowych w tak zwanych „tubkach”. To popularna, zdrowa przekąska, którą kupujemy dzieciom. „Tubki” są również cenione przez osoby prowadzące zdrowy i aktywny tryb życia.
Na stoiskach znaleźliśmy także szereg musów i chipsów jabłkowych w małych opakowaniach. Wszystko w atrakcyjnych wzorach, kolorach i opakowaniach skrojonych w sam raz na przekąskę lub dodatek do dań. Były także batony energetyczne z kawałkami owoców. To również ukłon w stronę osób prowadzących aktywny tryb życia. Na opakowaniach znalazły się grafiki z napisami: „zero cukru”, „produkt wegański”, „produkt bezglutenowy” czy „niesmażone”. To chyba najlepszy dowód na doskonałe wyczucie aktualnych trendów.
W Polsce też już takie mamy
Za powyższe produkty wzięły się największe konsorcja. Z ich punktu widzenia zakup linii produkcyjnej to niespecjalnie duża inwestycja. W zamian otrzymują jeszcze szerszy asortyment produktów, lepszą rozpoznawalność, większą wartość dodaną ze sprzedaży i nieco większe uniezależnienie od sprzedaży jabłek w świeżej postaci.
Głównym dodatkiem do oferty świeżych jabłek są w polskich grupach soki NFC. Czy to już za mało? Można zaryzykować stwierdzenie, że tak. Tu najlepszym przykładem do naśladowania jest grupa Rajpol, która jako pierwsza zaczęła oferować chipsy czy frytki jabłkowe. Część tej produkcji oferowana jest pod marką Pola.
Czy opisane produkty to dobry kierunek dla kolejnych grup lub nowych, mniejszych inicjatyw przedsiębiorczych sadowników? Na to pytanie muszą już odpowiedzieć oni sami. Podstawą do nowych inwestycji musi być znajomość rynku i możliwości sprzedaży nowych produktów. Niemniej, patrząc na sklepowe półki, wszystko wskazuje na to, że znalazłoby się na nich miejsce dla zdrowych przekąsek krajowej produkcji.
