Nie ulega wątpliwości, że zbiory czereśni w tym roku będą w Polsce niskie. Winne są przymrozki. Ostatnio media branżowe obiegło zdjęcie czereśni sprzedawanych w cenie 70 zł/kg, wykonane w Warszawie na Hali Mirowskiej. Okazuje się jednak, że w hurcie czereśnie są drogie, ale nie aż tak. Skąd tak wysokie ceny owoców?
Dziś na rynku hurtowym w Broniszach kilogram importowanych czereśni, kosztował w zależności od kraju pochodzenia i jakości od 27 do 35 złotych. Dostępne były owoce z Hiszpanii, Grecji czy Turcji. Dokonując prostego obliczenia okazuje się, że nadkładane są marże w wysokości od 35 do 43 złotych na kilogramie (100 – 160% zysku).
Warto tez zastanowić się nad tym, jaki procent ceny detalicznej otrzymuje producent na południu Europy. Można przypuszczać, że podobny do polskiego sadownika, czyli w granicach 17 – 20%. Zarabia eksporter, importer, hurtownik i sprzedawca na targowisku – ten ostatni połowę ceny detalicznej. Najmniej, niestety, sadownik.
Pytanie, jak dalej będą kształtowały się ceny. Zbiory czereśni będą prawdopodobnie bardzo niskie z powodu przymrozków. O normalnym plonie mówi się jedynie w Grecji i w Turcji.

